Ślęża ponownie.

Kolejna wyprawa na Ślężę zaowocowała kolejnymi informacjami.
Głównym celem były hałdy na zachodnim zboczu góry Ślęży w okolicy w jakiej występuje tlenek tytanu.
O koncesję na wydobycie tego minerału starała się japońska firma, jednak ze względu na położenie złoża w parku krajobrazowym na szczęście koncesji nie otrzymała.
Wiadomo, że tytanem zainteresowany był już podczas wojny niemiecki przemysł zbrojeniowy i wszystkie prace w tym kierunku objęte były klauzulą tajności. Domniemałem, że skoro są hałdy to są po nich wyrobiska. Temat ma charakter rozwojowy i na pewno do niego wrócę jesienią jak opadną liście. ( Za pomoc w lokalizacji hałd i mapy dziękuję A.Fischerowi. )
Jak to podczas przebywania w terenie, zawsze wpadnie jakaś inna informacja, nowy trop, pozna się nowych ludzi i odnowi stare kontakty. Tak też było i tym razem.
Przy okazji wędrówki zboczami Ślęży znalazłem kilka interesujących miejsc, kamiennych budowli i kurhanów. Są o  wiele większe niż te znane z grodziska w Będkowicach.
Co do kamiennych budowli, zwanych przez niektórych "koszarami dla bydła" wedle mnie nie są to koszary.
Jako argument mogę zapytać, jeśli jest to koszar, to gdzie było wejście? bydło nie przejdzie przez 1,5 metrowy mur, a i takowe się spotyka. Powinno być wejście zastawiane dawniej żerdzią. Drugi argument - po co pośrodku koszaru kurhan? Możliwe, że wtórnie wykorzystywano niektóre z budowli jako koszary, jednakże pierwotna funkcja moim zdaniem jest sakralno - kulturowa.
Zła wiadomość  dla exploratorów z detektorami - jak wiadomo grupa ZGE to szabrowniki  i szkodniki straszne, teren został zbadany bezinwazyjnie wykrywaczem umieszczonym w bucie ;-) i ramą w majtkach , a ponadto lokalizatorem "omnitron" przez szalonego radiestetę.
Nawet jak coś tam było to i tak już nie ma więc miejscówkę można sobie odhaczyć i poszukać  innej, najlepiej daleko, kilka wiosek za horyzontem bo te omnitrony to rewelacja i zasięg mają też niemały...











3 komentarze:

  1. To jest oczywste, że żadne to zagrody - a kurhany. Temat badam od jakiegoś czasu, a od jakichś połtorej roku temu jest rozwojowo. Zaprowadziła mnie tam metafizyczna ścieżka poznania. Wizje. Jest prawdopodobne, że stąpasz po moim grobie ;) Z innego forum zwiazanego z tematyką.. widzę że szukacie starożytnej rzeźby na zachodnich stokach. Zainteresował mnie ten temat, gdyż mam informacje o takim miejscu, kompleksie służącym do bardzo określonych prac metafizycznych (informacja pojawiła się na fali tychże - i to jest czystym, bezpośrednim kluczem). Dziś kręci się tam wielu cwaniaków i kombinatorów - jak wtedy Chętnie wymysla jakiś mało potrzebny obrzęd dla naiwnej gawiedzi. Niektórych dane mi było poznać az za dobrze. Za chwilę kilku zacznie tam swoje "manewry" (ale bez informacji z zewnątrz ich "duchowość" trzymała dotąd owych osobników z dala od tych miejsc-pomimo, ze uchodzili za znawców okolic. Był czas, że materialne elementy przejawu owego kompleksu rozebrano i rozrzucono po okolicy. Jeśli byłby to element tej właśnie układanki - to szukajcie form przedstawiających figurę kobiety (całkiem zgrabne proporcje). Ogólnie posągi te powinny się odnaleźć w liczbie dwóch (niemal identyczne). Wielkość nieco wyższa od naturalnej. Żadnych ryb, dupereli, żadnej dodanej symboliki. Prostota formy. Minimalizm ozdobników. Postaci wyprostowane. bezpretensjonalne, dostojne. Możliwe, że znajdziecie też ten inny element. Co przedstawia zachowam na ten czas dla siebie. Również występuje dwukrotnie. Jak się potwierdzi - to pojedziemy dalej z tematem. Zalogowanie się z globalneo portalu, gdzie kilka lat temu został zamieszczony krótki acż kluczowy artykuł głęboko korespondujący z tematem okazało się niemożliwe. Cały portal został zlikwidowany.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć . Piszesz o artykule związanym z tematem - o czym traktował?
    Drugie pytanie - gdzie jest ten kompleks ?
    Co do posągów kobiety znaleziono rok wstecz jeden w Górach Sowich, ale wygląda zbyt współcześnie, przedstawia klęczącą kobietę. Podaj emaila lub odezwij się jeśli chcesz - karolsawiak2@interia.pl.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tekstem o tlenku tytanu trochę się kompromitujesz. Tytan jest chyba na 6 miejscu pod względem
    popularności występowania w skorupie ziemskiej. Od Dariusza Kwietnia z Riese trzeba, pożyczyć
    te psy mutanty, co je tam hoduje i przegonić tych wszystkich pseudo-geologów-egipskich, kolegów Lucyny Łobos, co kościół rozwaliła, teraz do trenu Ślęży się dobierają?
    Kilkadziesiąt lat temu, trudno było otrzymać Tytan w postaci czystego metalu, biel tytanowa nie jest droga i wyjątkowa. Niemcy się, aż tak bardzo nie przejmowali tym faktem, ale do rakiet V2 byłby idealny (lekki i wysoka temp. topnienia), czy akurat ten ze Ślęży ze skały - wątpliwe, w glinach też występuje, badania geologiczne prowadzili, jak wiele innych.
    W innym Twoim forum przeczytałem o komnacie w kształcie jajka, wśród skał zawierających rudę Uranu. Na Ślęży i w okolicach Uran nigdy nie występował, we wszystkich okolicznych źródełkach, jest zbyt mało Radonu, może być śladowa ilość Arsenu (dlatego to nie tutaj).
    Rozmawiałem kiedyś z wiertaczem, co drążył dziurę ujęcia wody dla schroniska na szczycie Ślęży, ze szczytu kilkaset metrów do podnóża góry, mówił że żadnych pustych przestrzeni nie znalazł (środek góry jest zbadany).
    Coś się tak uczepił tych gumowych uszczelek, kiedyś czytałem że facet, który to ogłosił był producentem uszczelek, wrzucał w jednym miejscu to co miał, a one wypływały w innym i tylko tyle.
    Nie chciało mu się kopać to ogłosił legendę, jak widać skutecznie, chciał ją zweryfikować mięśniami
    i logistyką innych, podobne do znalezienia tlenku tytanu.
    Grzmoty z okolic góry słyszane w nocy, pochodziły z czynnego kamieniołomu pod Ślężą,
    koło Jeziora Szmaragdowego (też po kamieniołomie). Odstrzał w nocy, żeby strat w ludziach nie było, zwłaszcza z Zielonej Góry,
    W dzień, z bliska słyszałem jeszcze słabą syrenę na początek.
    A złoto w sztabkach, też nie wiem gdzie jest schowane. "Złoto Wrocławia", nigdy nie opuściło swojego miejsca, bo po co, jest za ciężkie na kilka wagonów kolejowych tamtej epoki, albo samochody, było dostatecznie dużo skrytek, do których można było się dostać z podziemi, nawet po wojnie.

    OdpowiedzUsuń