Strona Główna

Stoleckie Skałki

Na wiosnę ruszamy z kolejnymi tematami na Ślęży i nie tylko.
Na tapetę idą Stoleckie Skałki, Trzebnik i jak zwykle Ślęża.
Akcją w Stolcu pokierują Tomasz i Janek, gdyż od kilku miesięcy zbierają informacje co do tego obiektu.



16 komentarzy:

  1. Widzę, że jeden z Waszych członków po krótkiej nieobecności wrócił do gry.
    Zapowiada się ciekawy materiał, trzymam kciuki.
    Jednego czego nie mogę Wam zarzucić to tego, że mimo, że piszecie zbyt rzadko to piszecie i pokazujecie prawdę, a nie jakieś farmazony wymyślone na poczekaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Większości społeczeństwa które coś by chciały a z różnych przyczyn nie mogą, wolą kilkanaście razy dziennie przeglądać tego rodzaju fora by sprawdzić postęp prac i co ciekawego wpłynęło do życia publicznego-elektronicznego.Co do prawdy rozróżniamy kilka rodzajów prawd, Prawda czysta treściwa która czasami bez świadomości stosują oby dwie grupy działające na Riese, Riese to wielka tajemnica więc nigdy tak do końca nie wiemy co jest prawdą a co zakłamaniem nieświadomym czy też świadomym. Prawda zakłamana którą często DK stosuje dla większego nabicia licznika odwiedzin, ale nie oszukujmy się już więcej na tym etapie co jest DK można przy rzec że jest to etap komercjalizacji teraz wchodząc na stronę DK właściwie wchodzimy jak do sklepu z informacjami płatnymi i bezpłatnymi. Ale trzeba wsiąść pod uwagę że każdy się dorabia z czasem nic nie przychodzi odrazu no chyba że jest złodziejem. Wiele lat się nachodził po górach, nasłuchał nie jednej relacji od "świadka" o interesującym nas temacie. Przekazuje nam te info po swojemu czesc doda od siebie czesc jest prawdziwa, ale gdy opowiada trzeba przyznać że jak nakręcony, tak jakby się tego nauczył co ma powiedzieć -jak jest nigdy się nie dowiemy tak jak nie dowiemy się czym było Riese, dowie się o tym lepszy człowiek w lepszych czasach. W każdej grupie są kwasy, każdy popełnia błędy nie świadomie aby rozmowa szła wygada się, ale należy dawać 2 szansę. Możliwe że to co było to minęło ale też nie do końca. Pewne błędy przeszłości należy naprawiać by się nie powtórzyły w przyszłości. Tu ewidentnie tak to wygląda ktoś został skreślony z grupy by powrócić z nowymi pomysłami i naprawioną przeszłością. Z niecierpliwością oczekuję na bliższe informacje dotyczącą skałek i tamtejszej groty.
    Pozdrawiam UTS

    OdpowiedzUsuń
  3. Temat Stoleckich Skałek jako pierwszy badał W.Antkowiak , z relacji świadków wynika,że po wojnie wyławiano z podziemnego zbiornika pojedyncze egzemplarze Stg43. Mam nieco informacji o tym rejonie, pora wszystko pozbierać do kupy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja !! Temat przewinoł się w lutym (2) 2004 roku w Odkrywcy - bardzo interesująca sprawa, zwłaszcza jeżeli chodzi o opoowiesci i mity podziemii w skałkach ( są i tacy co porównują je do instalacji w Górach Sowich, byli widzieli to wiedzą co mówią ;) - Według podań lokalnej ludnośći.. mówi się, że Bundeswehra montowała podziemią bramę, która zabezpieczałą obiekt podziemny.
    Ale jak w takich sprawach bywa zrobili zamieszanie w odpowiednim czasie - że niby służby junackie czy UB przez 3 dni przeszukiwały skały i kopali a 3 dnia przyszedł rozkaz zakopania wszystkiego.. - to z moich źródeł ( źródełek ) nie ma potwierdzenia - mitologia - wszysko po to żeby odwrócić uwagę od prawdziwego miejsca.. "...czyli jak to zwykle bywa nie to miejsce, nie ta kopalnia, nie te służby i w grę wchodzi ukrywanie depozytu ... :)" Zresztą co interesujące to według tzw Listy Grundmanna zamek w Stolcu był jednym z miejsc, gdzie ukrywano m.in. Wrocławskie depozyty.. Jeszcze jedno co według mnie jest super sprawą - to jeziorko pod ziemią, które utrzymuje ponoć przeróżny poziom wody - ale sam fakt - miejsce musi byc co najmniej magiczne :)

    btw. Ponoć niedaleko zamku w Stolcu znajdowała się podziemna fabryka zbrojeniowa.

    Pozdrawiam Całe ZGE !

    OdpowiedzUsuń
  5. Z informacji jakie posiadam i weryfikowałem w 2010 roku - na polu ok 300 metrów od wzgórza z badanym obiektem zapadł się ciagnik rolniczy. Ciągnik wyciągnięto, w zapadlisku był tunel na kierunku Stoleckie Skałki-Stolec. Czy była to część wyrobiska wapienia? nie sądzę - złoże wapienia miało charakter soczewy i zostało wyeksploatowane, możliwe więc że część pola górniczego Szklary-kopalnia niklu, a w 17-19 wieku będące kopalnią chryzoprazu sięgało 5 km w stronę Stoleckich Skałek? Temat przewinął sią na forum TT, kilka cennych informacji wprowadził Adam Fischer "Asia1" , trzeba by przekopać stare posty. Co do junaków i szkoły szybowcowej Marcin Naskręt ma te same informacje z jakimi spotkałem się kilka lat wstecz.
    Wieczorem wrzucę kilka zdjęć kiedy byłem tam jakieś 5 lat temu. Dziś już mogę powiedzieć, że całe wzgórze jest pocięte sztolniami, jednak fachowo odstrzelonymi wedle ekspertyzy górnika jaki obszedł ten rejon kilka lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  6. STOLCU A DOKŁADNIE PARE METRÓW OD SKAŁEK STOLECKICH NA POLU PEWNEGO ROLNIKA ZAPADŁ SIE NOWY KOLEJNY PODZIEMNY TUNEL... WARTO TO ZOBACZYĆ ... W ŚRODKU JEST NORMALNY KORYTARZ WYKUTY W SKAŁACH MA 2 METRY WYSOKOŚCI A 1 METR SZEROKI I JEST BARDZO DLUGI... MA ROZWIDLENIA NA DWIE STRONY... JEDNA CZESC ROZWIDLENIA JEST ZASYPANA SKALAMI... NAPRAWDE WARTO TO ZOBACZYC BYC MOZE PROWADZI ON DO SZTOLNI...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawdopodobnie tym tunelem więźniów prowadzono do pracy

      Usuń
  7. Z forum Ząbkowickiego"
    Obiekt jest powszechnie znany (przynajmniej wśród okolicznej ludności), a mimo to trudno znaleźć o nim więcej szczegółowych informacji. Udało nam się jedynie dowiedzieć, że zarówno kamieniołomy, jak i kopalnia, pochodzą z XVIII i XIX w. Podobno wydobywano tu także srebro (czy też raczej rudę srebra i ołowiu), w co mocno wątpimy. Nie kwestionując wieku wyrobisk, uważamy raczej, że były to kamieniołomy marmuru z soczewą wapienia zapadającą się w głąb w kierunku S-E. Po wyeksploatowaniu odkrywkowo łatwo dostępnych złóż, zamiast usuwać ogromne ilości nadkładu, zdecydowano się na eksploatację głębinową.

    Sama kopalnia to ok. 600 metrów wyrobisk na 3 poziomach (dolny częściowo zalany). Wchodzi się do niej przez obszerne, częściowo zakratowane wejście, za którym kilkunastometrowy odcinek chodnika w spękanych skałach. Dalej wchodzimy do systemu komór połączonych wąskimi chodnikami. Obiekt może nie należy do wielkich, ale skomplikowany układ komór i korytarzy tworzących miejscami prawdziwy labirynt, sprawia wrażenie znacznie rozleglejszego niż jest w rzeczywistości.


    Jak się dobrze przyjrzeć napisom w środku, białą farbą podpisywali się młodzi Niemcy ze szkoły szybowcowej, zostawiając zresztą charakterystyczne znaczki Luftwaffe! Dla nich zejście do kopalni to też była już tylko atrakcja. Podpisy noszą daty 1942 i 1943. Namalowali też ładnego Skarbka z "gruessgottem", niestety jakiś ch. w roku 2001 namazał swoje bazgroły na Skarbku.

    W roku 1993 mieliśmy do czynienia z potworną suszą. Poziom wody na Skałkach opadł o jakieś 3 metry, i do wielu miejsc można było dojść suchą nogą. Skorzystałem. Wykrywacz nie wykazał żadnych metalowych (prócz nielicznych śmieci) przedmiotów na dnie. Ciekawy jest kaszt na zboczu po przeciwnej stronie podziemnego jeziorka. Trzy lata temu z moimi znajomymi ze Śląska (górnicy z dziada pradziada) zeszliśmy by obejrzeć ten "przeciwległy stok" - chłopaki uświadomili mi jedną rzecz -to nie jest ściana skalna, to jest osypujący się próg wielkiego nasypu. Za nasypem jest dalsza część kopalni. Nie, nie sądźcie, że to ma coś wspólnego z niemiecką tajemnicą -to są ślady normalnych robót górniczych sprzed wieków, równie dobrze za nasypem może nie być nic - tu zrucano po prostu urobek którego akurat nie chciano wywlekać na górę. Czy coś jest za tą skarpą - nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos zawaliska na polu już Wam odpowiadam: kilka lat temu podczas wypadu ze znajomymi do Stolca - zwiedzaliśmy jeśli się nie mylę sztolnię na wzgórzu nieopodal tej miejscowości (Skałki Stoleckie), otóż, po spędzeniu tam dwóch dni (zwiedzanie, wspinaczka, itp.) w drodze powrotnej, napotkaliśmy na polu niewielki wykop odsłaniający podziemny korytarz (pole znajdujące się pomiedzy wzgórzem ze sztolnią a tą miejscowością), po zejściu do tego korytarza okazało się że korytarz w kierunku miejscowości wykonany jest (uwaga !): ściany z łupek kamienia a strop z nałożonych dużych płyt kamiennych, po przejściu około 5-6 m korytarz kończył się zawaliskiem; natomiast korytarz biegnący w stronę wzgórza po kilku metrach przechodził w wyciosany w skale tunel (był wyższy niż ten wybudowany z kamienia ! i umożliwiał swobodne poruszanie się w pozycji wyprostowanej, ok 1,9-2m) rozwidlający się (!) a następnie oba końce kończyły się rumowiskiem. Pomimo tego, że mineło już kilka lat i znalezisko to zaciekawiło nas, nic ciekawego na jego temat nie znalazłem. Niedawno miałem okazji tam wrócić ale miejsce to zostało zasypane i widać nikt nie zadał sobie trudu aby spróbować udrożnić te korytarze, zbadać i udokumentować. Zatem czy ktoś orientuje się coż to był za korytarz i czy może mylę się i prowadzone były jakieś prace związane z tym korytarzem ?
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. z opowiesci to korytarzem prowadzono więźniów do pracy a korytarz prowadzi prosto do gospodarstwa gdzie trzymano więźniów

      Usuń
    3. Potwierdzam

      Usuń
    4. Znajoma ma film na kasecie VHS z tego tunelu, problem w tym, że nie można go przegrać bo nie ma odtwarzacza. Byłeś w tym tuneliku, lub masz jakieś zdjęcia? z niego. Ciekawe nad czym pracowali tam więźniowie.
      Z niepotwierdzonych informacji (ale osoba ta to czasami bajkopisarz) wynikało, że 18-19 wieczne tunele ze Szklar Śląskich (chryzopraz) ciągnęły się daleko w stronę Stoleckich Skałek, ale czy łączyły się z naszym wyrobiskiem nie wiadomo.

      Usuń
  8. http://www.skalki.com.pl/index.php?m=20#d znalezione w sieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś wszyscy przemilczają fakt że wraz z Bundeswehrą byli polscy żołnierze i można było sobie z nimi spokojnie porozmawiać. Po za tym na weekend całe wojsko zrobiło sobie dwudniową przerwę i można było cały teren wraz z sztolnią spokojnie spenetrować i mieć pewność co tak naprawdę tam robili. No ale w ten sposób nie mamy sensacji więc ta wersja się nie przyjmie. Szkoda że z tego wyjazdu mam może tylko ze dwa zdjęcia.

      Usuń
  9. Polscy żołnierze przyjeżdżali każdego dnia (z 3),w godzinach porannych a pod wieczór opuszczali teren skałę. I tak właśnie było przez trzy dni. Niemcy jak wpadli to siedzieli tam dwa tygodnie 24h/dobę, 7 dni w tygodniu. Jestem mieszkańcem wioski,chętny do współpracy

    OdpowiedzUsuń
  10. Tzn były tam jakieś cwiczenia alpinistyczne czy co robili tam ci Polscy i inni żołnierze? Chciałby podjechać turystycznie w te okolice bo nigdy tu nie byłem,pewnie jako miejscowy wiele mógłbyś pokazać.Jest jakiś kontakt do ciebie?Moj mail zorrowaty@wp.pl

    OdpowiedzUsuń