Kopalnia na Czernicy i „najazd” Bundeswehry

Od wielu lat toczą się spory dotyczące wykorzystania przy pracach  na Czernicy w Masywie Raduni obok Ślężyw okresie II wojny światowej więżniów z Gross Rosen tudzież innych robotników przymusowych III Rzeszy. Jaka była historia tej kopalni dowiadujemy się z wypracowania dr inż. Macieja Madziarza oraz dr inż. Henryka Sztuki z Politechniki Wrocławskiej pt. „Eksploatacja małego złoża na tle wielkich wydarzeń” rzecz o kopalni chromitu w Tąpadłach. Pozwolę sobie zaprezentować poniżej to wypracowanie.
Występowanie chromitów w skałach serpentynitowych na Dolnym Śląsku od dawna budziło zainteresowanie. Istotne znaczenie wydobywcze miał stok góry Czernicy, w sąsiedztwie miejscowości Tąpadła, gdzie najbogatsze części złoża były eksploatowane w latach 1890–1892, 1916–1917 i 1940–1943. Historia robót górniczych wskazuje wyraźnie, że o eksploatacji niewielkich zasobów decydowały względy strategiczne, związane z potrzebami niemieckiego przemysłu zbrojeniowego w czasie obu wojen światowych. Zwiększone zapotrzebowanie na surowce, wynikające z prowadzonych wojen, kierowało bowiem zainteresowanie niemieckich służb geologicznych nawet na złoża niewielkie, lub takie,
których eksploatacja została w przeszłości z różnych przyczyn zarzucona. Chrom jest jednym z tzw. metali strategicznych, niezbędnym w przemyśle, także zbrojeniowym. Główną dziedziną zastosowania chromu,
ze względu na wyjątkowe cechy stopów z jego dodatkiem, jest od ok. 1899 r. metalurgia...

 Miejscem występowania i dawnej eksploatacji rud chromu na terenieDolnego Śląska jest masyw zserpentynizowanych perydotytów i dunitów w sąsiedztwie miejscowości Tąpadła, w Masywie Ślęży (Birecki 1962).
Skały występujące w bezpośrednim sąsiedztwie gniazd chromitów można podzielić na dwie grupy: skał serpentynitowych i żyłowych. Do pierwszej grupy zaliczyć należy wszelkiego rodzaju skały
serpentynitowe, do drugiej – żyły lamprofirowe, kwarcowo-skaleniowe, magnezytowe i kalcytowe. W serpentynitach okolic Tąpadeł chromity występują w formie gniazdowych skupień, najczęściej wrzecionowato wydłużonych. Dotychczas w Tąpadłach napotkano 13 większych skupień
skał chromitowych (w literaturze niemieckiej oznaczonych symbolami od „A” do „K” ). Szkic ich rozmieszczenia, przedstawiony został w pracy K. Spangenberga (Traube 1894). W latach 1890–1892 wyeksploatowano tu ok. 1375 Mg rudy, w latach 1940–1943 ok. 2125 Mg, łącznie ok. 3500 Mg (Birecki 1962). Na podstawie istniejących komór wymiary ciał rudnych oszacować można w zakresie: {8÷12}×{4÷8}×{2÷4} m. Komory występują głównie na poziomie 408 m, ale i 412 m. Znane skupienia chromitów znajdowały się powyżej poziomu 400 m.

 W roku 1887 niemiecki inż. Reitsch rozpoczął poszukiwania w masywach serpentynitowych na Śląsku i odkrył na płn. stoku góry Czernicy, w sąsiedztwie miejscowości Tąpadła, luźne bloki chromitu, o ciężarze do
500 kg. Poszukiwania doprowadziły do odkrycia złoża chromitu o miąższości przy powierzchni ok. 2 m. W roku 1890 rozpoczęto tam eksploatację metodą odkrywkową, wybierając część złoża o długości ok.
22 m., miąższości wzrastającej z głębokością do ok. 7 m. Na głębokości 8 m natrafiono na uskok. To pierwsze eksploatowane w Tąpadłach skupienie skały chromitowej oznaczone zostało w pracy K. Spangenberga jako „A”. Problemy, które ze wzrostem głębokości wybierania rudy sprawiała odkrywkowa eksploatacja złoża, zmusiły do jego udostępnienia za pomocą szybu pionowego (w płd. części złoża) i poziomych wyrobisk korytarzowych. Wydobycie dochodziło w tym początkowym okresie eksploatacji do 15–20 cetnarów (1,5-2,0 Mg) rudy dziennie i było stopniowo zwiększane. Do wstrzymania eksploatacji doprowadziły prawdopodobnie niekorzystne warunki hydrogeologiczne (Spangenberg 1943). Wydobywana ruda, ze względu na niską zawartość ok. 26% Cr2O3, wykorzystywana była do produkcji cegły ogniotrwałej. W tym pierwszym okresie eksploatacji uzyskano ok. 1000 – 1200 Mg rudy, z gniazda o
długości ok. 20 m, średniej miąższości ok. 4 m i średniej głębokości zalegania wynoszącej 4 m (Spangenberg 1943). Są to dane szacunkowe,ponieważ wyrobisko odkrywkowe już w okresie badań prowadzonych przez K. Spangenberga było niedostępne, ze względu na zasypanie go skałą
pochodzącą z głębionego szybu. Niewiele wiadomo również o wynikach rozpoczętej w 1890 r. eksploatacji złoża metodą podziemną. Nie wiadomo też, czy do wstrzymania eksploatacji doszło jedynie w wyniku
niekorzystnych stosunków wodnych w górotworze, czy także wyczerpania rozpoznanej części złoża na przełomie lat 1892/93. Złożem zainteresowano się ponownie w okresie I wojny światowej. W latach
1916/17 koncern Fried. Krupp AG., Oddział Śląskie Zakłady Przemysłu Niklowego, z siedzibą w Ząbkowicach Śląskich, obok robót poszukiwawczych za rudami niklu (prowadzonymi pod kierownictwem H. Cloosa) podjął poszukiwania chromitu w obu znanych miejscach jegowystępowania na Śląsku: na Twardej Górze i w okolicach Tąpadeł. Na pierwszym ze złóż odnaleziono i udostępniono porzucone wyrobiska oraz podjęto dalsze poszukiwania, do eksploatacji jednak nie doszło. W rejonie Tąpadeł odbudowano i zinwentaryzowano wtedy szyb z 1890 r. dogłębokości 22 m. W szybie, w przedziale głębokości od 5 do 7 m natrafiono na partię rudy o zawartości od 24 do 30% Cr2O3, a na głębokości 15 m znaleziono dostęp do dużej komory wydobywczej, o kształcie zbliżonym do piramidy, o powierzchni spągu około 50 m2 i wysokości dochodzącej do 8 m, w której na ociosie stwierdzono w wielu miejscach występowanie chromitu. Odbudowano też położoną 55 m poniżej poziomu szybu sztolnię, pochodzącą z pierwszego okresu eksploatacji złoża. W wyniku przeprowadzonej rewizji sztolni okazało się, że na
długości 130 m od jej wlotu, aż po ślepy szybik międzypoziomowy nie stwierdzono występowania chromitu. Łatwo dostępne ilości rudy, pochodzącej ze starych wyrobisk i hałdy oceniono na 40 do 100 Mg, przy
średniej zawartości 25-35% Cr2O3. Na tym zakończono rozpoznanie złoża, a do wznowienia eksploatacji nie doszło.
 Złożem w rejonie Tapadeł zainteresował się ponownie po roku 1933 wrocławski naukowiec K. Spangenberg. Celem jego badań stało się wyjaśnienie niejasności związanych z występowaniem chromitów i ocena możliwości ich dalszej eksploatacji. Do rozpoznania wyznaczono złoże w Tąpadłach, ponieważ planowano prowadzić prace w oparciu o dawne wyrobiska, które na stoku Czernicy były nadal łatwo dostępne, po odbudowie w latach 1916/1917. Po udostępnieniu dawnych sztolni i szybów pobrano z nich i przebadano próbki skał, a także zlokalizowano w wyrobiskach kopalni pozostałą do wybrania rudę. Uzyskane podczas rewizji dawnych wyrobisk wyniki zadecydowały o wznowieniu eksploatacji złoża, ograniczonej początkowo do wybrania pozostałej części już udostępnionego złoża. Równocześnie prowadzone miało być dalsze rozpoznanie i poszukiwanie zasobów. Zamierzenia te udaremnione zostały
przez duże opady latem 1938 r., które doprowadziły do zatopienia kopalni.
 Wybuch wojny we wrześniu 1939 r. i związane z tym względy strategiczne doprowadziły do wzrostu zainteresowania złożem chromitu w Tąpadłach i intensyfikacji robót górniczych w tamtejszej kopalni. Działania w tym kierunku wspierał ówczesny Urząd Rzeszy ds. Bogactw Naturalnych. Dysponując znacznie większymi niż dotychczas środkami zgłębiono nowy szyb w odległości kilkunastu metrów na płd. od szybu z 1890r. i kontynuowano rozpoznanie złoża robotami chodnikowymi. Nowy szyb latem 1940r. osiągnął głębokość 27 m, a na poziomie 412 m natrafiono na rudę. Również roboty chodnikowe przyniosły efekt: dotarto do kolejnych skupisk rudy. Z powodu braku wystarczającej ilości środków technicznych dopiero latem 1941 r. rozpoczął właściwe funkcjonowanie zakład górniczy z niewielką załogą, prowadzący wydobycie rozpoznanych zasobów rudy.

 „Załoga tego zakładu stacjonowała w przeznaczonym do tego celu wybudowanym specjalnie baraku, którego pozostałości fundamentów odnajdujemy niedaleko boiska piłkarskiego w Tąpadłach na terenie posesji Pana Wojciecha Kawałko. Barak ten stał krótko po wojnie był pomalowany na biało i szybko go rozebrano. Właściciel wie od swojego dziadka, że mieszkali w nim więźniowie pracujący na Czernicy. Obok baraku była studnia z ujęciem wody, którego ślady widoczne są do dzisiaj. Rodzina zamieszkująca w gospodarstwie w czasie wony i przed nią to Herbert, Helmut i Elisabeth Lichter - rodzeństwo, które wizytowało swój dawny dom rodzinny w Tąpadłach jeszcze w latach 80-tych. Przyjeżdżali oni w gościnę do dziadków obecnego właściciela gospodarstwa. Mieli już wtedy około 60 lat. Nie wiem czy jeszcze któreś z rodzeństwa żyje. Największą jednak ciekawostką był słynny „najazd” bundeswehry kilkoma ciężkimi Man-ami Tąpadeł w latach 90-tych! Czy na pewno bundeswehry jak to opowiedział mi Pan Wojciech?
„Wjechali na Czernicę drogą przez wąwóz i zrobili to ponoć bez oficjalnych zezwoleń nadleśnictwa. Przynajmniej okoliczni leśnicy nic o tym nie wiedzieli. Było to regularne wojsko niemieckie...”
Po zweryfikowaniu tej informacji okazało się, że były to służby „Bundesanstalt Technisches Hilfswerk”, które jeżdżą niebieskimi ciężarówkami firmy MAN i zostali zaproszeni przez „Miłośników nietoperzy” w celu pozakładania krat na dnie szybu oraz przed wejściem do sztolni na poziomie 373 w kopalni chromitu na Czernicy. To oficjalnie. Nieoficjalnie jednak ponoć coś wykopano i zabrano z pola obok gospodarstwa na którym stał barak obozowy. Czy czegoś szukano na Czernicy i co odnaleziono w okolicy obozu tego niestety nie wiemy”. (przyp. autora)
Wracając do tematu kopalni w roku 1940 dotarto do nowych skupisk rudy.Przede wszystkim poszukiwano jednak nowych jej skupisk robotami chodnikowymi i wierceniami prowadzonymi z powierzchni i z wyrobisk podziemnych. Do lutego 1943 r. rozpoznano w stopniu podstawowym jedynie niewielki obszar o zakresie głębokości 20–25 m, analogicznej głębokości i długości ok. 30–40 m (zgodnej z kierunkiem biegu chodnika podstawowego NO-SW). Planowano dalsze rozpoznanie złoża poprzez przedłużanie chodnika podstawowego przede wszystkim na poziomach 412 i 423 m. Wiercenia badawcze prowadzono przy pomocy wiertnicy systemu „Craelius”, przy średnicy rdzenia 22–32 mm, a ich celem było przede wszystkim rozpoznanie wgłębne wcześniej stwierdzonych rejonów występowania rudy. Biorąc pod uwagę zakres i metodykę robót poszukiwawczych zdawano sobie sprawę z niedostatecznego stanu wiedzy o złożu (Spangenberg 1943). Po zakończeniu wojny robót na opisywanym złożu nie wznowiono. Na przełomie lat 1950/60 Przedsiębiorstwo Geologiczne w Krakowie przeprowadziło rewizję dawnych wyrobisk i ich geologiczne kartowanie. Celem prac była ocena celowości i kierunku dalszych prac poszukiwawczych w tym rejonie. Stwierdzono że skupienia skały chromitowej wiążą się z jakąś starszą linią uskokową, w którą później wdarły się kwaśne żyły. Sugerowano skierowanie prac poszukiwawczych za rudami chromu na te partie masywu serpentynitowego, gdzie żyły te pojawiają się w większej ilości (Birecki 1962).
Zachowane wyrobiska dawnej kopalni chromitu na północnym zboczu góry Czernicy koncentrują się na dwóch poziomach – 408 i 373 m oraz tuż pod powierzchnią ziemi, na poziomie 412 m. Pod szczytem Czernicy (481m npm.) znajduje się szyb pionowy, którego zrąb leży na wys. 438 m,

a u stóp stoku, na wys. 373 m wlot starej sztolni (Liber-Madziarz, Madziarz niepublikowane) .
Problematyka występowania i historii eksploatacji chromitu Dolnym Śląsku jest interesująca zarówno ze względu na zagadnienia geologiczne jak i dotyczące rozwoju robót górniczych. Wiadomości dotyczące historii eksploatacji, szczególnie w XIX i początkach XX w., są wyrywkowe, a wgłębna budowa geologiczna górotworu wydaje się nadal nierozpoznana w dostatecznym stopniu. Bardzo dobry stan zachowania głównych wyrobisk udostępniających kopalni: szybu i sztolni oraz kilkuset metrów wyrobisk chodnikowych i komór eksploatacyjnych pretenduje obiekt do wykorzystania w turystyce przemysłowej i geoturystyce. Złożona budowa geologiczna stwarza możliwości wykorzystania zachowanych wyrobisk podziemnych w kształceniu studentów kierunków geologicznych i górniczych. Od lat 90-tych XX w. prace badawczo-inwentaryzacyjne w nieczynnej kopalni prowadzone są przez Instytutu Górnictwa Politechniki Wrocławskiej (Liber-Madziarz, Madziarz – niepublikowane).

Literatura:

Birecki T. 1962: Występowanie chromitu w Tąpadłach. Przegl. Geol. nr 3.
Kosmann B. 1890: Chromeisenstein von Schwarzen Berge bei Tampadel in Schlesien. Z. Dtsch. Geol. Ges., 44, Berlin.
Liber-Madziarz E., Madziarz M.: Kopalnia chromitu; Karta ewidencyjna zabytków architektury i budownictwa. Odział Dokumentacji Zabytków w Warszawie, niepublikowane.
Spangenberg K. 1943: Die Chromerzlagerstätte von Tampadel am Zobten. Zeitschrift für praktische Geologie, Heft 2,3.
Traube H. 1894: Gesteine und Minerale von der Chromitlagerstatte Tampadel im Zobtengebirge.
Z. Dtsch. Geol. Ges; 46, Berlin.

Dane eksploracyjne kopalni chromitu na Czernicy:
I poziom 373 m n.p.m. - wejście zamykane kratą i sztolnia spod której wypływa strumyk. W poziomie tym znajduje się szyb zalany wodą na dnie
którego znajduje się sztolnia z torowiskiem. Szyb ten stanowił jedynewejście do tej sztolni.
II poziom 402 m n.p.m. - szyb 20 metrowej głębokości prowadzący dopoziomu 373 m n.p.m. (zasypany)
III poziom 403 m n.p.m. - warpa po przeciwnej stronie zbocza ze zwężeniem do kolejnej sztolni obecnie zasypanej.
IV poziom 408 m n.p.m. - warpa oraz szurf o 15 metrowym odcinku w okolicy wlotu do następnej sztolni.
V poziom 412 m n.p.m. - na głębokości 27 m poniżej zrębu szybuszczytowego gdzie trafiono na rudę w 1940 r. - posiadał chodnik podstawowy. Obecnie poziom niedostępny. (trzeba by się wkopać 7 metrów poniżej obecnego poziomu szybu)
VI poziom - 423 m n.p.m. 16 m poniżej zrębu szybu szczytowego ale czy wejście do niego prowadziło od ściany szybu tego nie wiem. Posiadał chodnik podstawowy (brak więcej danych)
VII poziom - 450 m n.p.m. - najpóźniej eksploatowany - 12 m powyżej zrębu szybu głównego (brak dalszych danych)

Część górna - w jej skład wchodzi potężna hałda i aż trzy szyby z czego dwa zasypane. Główny szyb wydrążony obok poprzedniego, który został zawalony, posiada zręb na wysokości 435 m n.p.m. i głęboki jest obecnie na 20 m. Prowadzi do dwóch poziomów dostępnych do dziś (czyli 408 i 373 z tym, że zjazd szybem do poziomu 373 jest niemożliwy bo szyb jest zasypany na głębokości 20 m od zrębu). Szyb ten zwany szczytowym otoczony jest pozrywaną siatką. Obok zrębu znajduje się platforma na urządzenie wyciągowe. Około 35 m poniżej obecnego dna czyli na głębokości około 55 m poniżej zrębu łączył się on z poziomem 373. Obecnie na dnie szybu czyli 20 m poniżej zrębu znajduje się otwór zabezpieczony kratą, za którą znajduje się pochylnia dochodząca do poziomu 408 m n.p.m. Łączna długość wyrobisk poziomu 408 m n.p.m. wraz z szybem wynosi 270 m. Głębokość szybu głównego w okresie
funkcjonowania kopalni wynosiła 62 m. Czyli był głębszy o 42 m od jego dzisiejszej głębokości! Dostępne obecnie są dwa poziomy 373 - wejście do sztolni przez kratę i 408 zjazd szybem na dół. Ciekawą informacją jest fakt, że istniały dwa chodniki podstawowe na poziomach 412 i 423m n.p.m. Po zakończeniu wojny robót na złożu nie kontynuowano...

Zachowane wyrobiska:
1.północne zbocze : poziom 408 i 373 i tuż pod powierzchnią ziemi poziom 412 m n.p.m.
2.pod szczytem Czernicy (481 m n.p.m.) - zręb szybu 438 m n.p.m., z którego dojdzie się do poziomu 408 m n.p.m.
-tekst opracował Matthew, zdjęcia Matthew , SGE

8 komentarzy:

  1. Ja pierdzielę krótszejvmonografi dotyczącej sztolni na Czernicy to już chyba niecmożna było umieścić? Tragedia zbyt to rozumowe. Komu się zechce ten wywód czytać? Matthew pisz po ludzku i bardziej spontanicznie! :-D Ale wywód nie jest zły i wiele wnosi. Zawsze można się odnieść do tematu. Ciekawe jak inni to odbiorą?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakbyś chciał pełną wersję to dopiero byś marudził. Maciej pominął w zasadzie wschodnią część Radunii i Czernicy, a prace górnicze jakieś tam były bo są na to dowody. Skrócił też temat obozu w Tąpadłach, ortofotomapa doskonale przedstawia zarys fundamentów i obszaru tej filii Gross Rozen. Do tego obóz żeński w Sulistrowiczkach itd itd. Krótkie wpisy to masz na stronie Kwietnia, nic nie wnoszące do tematu pisane po pijanemu. Tam jest tragedia i to dość spora bo umysłowa. Matthew to klasa sama w sobie i insza inszość - do każdego tematu podchodzi profesjonalnie, a tylko przez moje lenistwo nie ma w artykule wszystkich zdjęć jakie mogły by być, no ale to blog eksploracyjny to szukajcie sobie sami....
    Ponadto to nie jest strona dla każdego, a tylko dla tych co naprawdę chcą coś mądrego dowiedzieć się.
    Jak odbiorą to inni co szukają taniej sensacji - mało nas to obchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny opis, dużo wnosi do mojej wiedzy na temat tej kopalni. Tak trzymać pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy krata jest zamknieta a jesli tak to kto ma klucze?

    Thank you from the mountain.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mathew prosilem by nie wspominac o miejscu obozu obok boiska.
    Dziekuje.J.K

    OdpowiedzUsuń
  6. Drodzy koledzy, w Przemiłowie żyje jeszcze pewna niemka , która pracowała w tym obozie (danych personalnych nie będę ujawniał, bo i tak ciężko się z nią rozmawia), zaś o obozie wiedzą niektórzy miejscowi, np Pan zamieszkujący barakowóz w okolicy boiska oraz kilka osób z Sobótki jak mój kolega działający kiedyś przy ekshumacjach w fundacji "Pojednanie" .

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy to nie czasem na Czernicy rozbił w 1938 roku NOL?

    OdpowiedzUsuń
  8. Wlot starej sztolni, a to dopiero. Do tej pory ktoś odnajduję gdzieś jakieś zaginione skarby.

    OdpowiedzUsuń