Strona Główna

Ślężańskie tablice RAD

Witam. Majowy weekend, mimo, że pogoda kapryśną była upłynął na wędrówkach i poszukiwaniach.
Oczywiście najsamprzód nie mogło obyć się bez tradycyjnej narady.
Tym razem "Sztab Generalny" przeniósł się do  Jacka.



W zasadzie można by tak spędzić cały weckend i też nie było by nudno, ale po czwartej kolejce, Janek wydał rozkaz - "do desantu" .
 

Chodziliśmy tu i ówdzie, z naciskiem na ówdzie a opowieściom nie było końca.

Plan był dość prosty i zrozumiały. Obłowić się od stóp do głowy ;-), najlepiej w złoto, a jeszcze lepiej przy minimalnym wysiłku.

Szło nawet całkiem sympatycznie, dopóki Zbyszek z Jackiem nie wpadli na pomysł by poszukać czegoś większego. Cóż, słowo się rzekło...

Było kilka trafień kulą w płot, kilka nietrafionych koncepcji, jednak co pięć głów do nie dwie.
Oto rezultaty ;-)

1
Tablica upamiętniająca wojny śląskie między Prusami i Austrią o panowanie nad Śląskiem. W wyniku tych wojen  ziemie te znalazły się w granicach Prus , a wraz z nimi od 1871 w zjednoczonym przez Hohenzollernów Cesarstwie Niemieckim.

 2

 3
 4
Ślęża puzzel po puzzlu odsłania nam swoje tajemnice.
Podczas trzydniowych poszukiwań odkryliśmy kolejną część  tajemnic jakich ta góra kryje w sobie jeszcze kilka....
Do odszukania mamy jeszcze kilka tablic, jest kilka koncepcji więc będzie kilka trafień kulą w płot.
PS. Tablice po wykonaniu zdjęć zostały umieszczone w takim położeniu jak były wcześniej i przysypane taką samą warstwą ziemi.
To taka wędkarska zasada - złów i wypuść, by inni eksploratorzy mieli co robić.

P.S. Podziękowania dla Zbyszka  i Krzyśków za pomoc.
P.S.2 - obrączka niestety tombak...

Na koniec - gdyby ktoś chciał poszukać w okolicy monet i innych pozostałości po RAD polecamy sprawdzony sprzęt PEN Elektronik jakiego sami używamy.

30 komentarzy:

  1. no i lipa, nie mam żyłki eksploratora i pozostanie mi tylko oglądać takie cacka na Waszych zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okazuje się, że leśniczy był pierwszy bo znał wejście od drugiej strony ale o tym nikomu ani MRU MRU! Pozdrawiamy i zachęcamy do dalszej eksploracji :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po IIWŚ pozostał w Tąpadłach starszy jegomość Niemiec nazwiska nie wymienię
      który to często nosił torby do lasu ,teraz należy przypuszczać że dla werwolfu,jak również mógł nosić
      cuda w drugą stronę....: *)

      Usuń
  3. No to macie Arbeitsdienst przy budowie drogi, teraz warto by się uważnie rozglądnąć wzdłuż tej drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maciej, to co sugeruje Wojtek to i Ty wiesz, a Urban tam latał dość często bo miał powody. Bez powodu RAD dróg nie utwardzał.

      Usuń
    2. Oczywiście że w 34/35 niczego nie chowano, ale nie można niczego traktować wyrywkowo.
      Prace nad obiektami wojskowymi i cywilnymi nie zaczynały się w 1939tym a kończyły w 1945tym. Trzeba spojrzeć na temat holistycznie. Prace kontynuowane w czasie wojny swój początek zazwyczaj miały sporo wcześniej. Dodaj do tego , że są dwie drogi na Ślęży kończące się ślepo. Jedna kończy się pętlą do zawracania, a ma ponad 10 metrów szerokości i do niczego nie służy od czasów wojny, a druga kończy się nagle i jej funkcja też jest zagadką. Drogi do nikąd ? Po co były utwardzane podsypką, skoro do niczego nie służą?

      Usuń
    3. Do punktu widokowego robi się ścieżki turystyczne i takie powstawały w tym czasie, a na pelotkę tam miejsce też jest do kitu, bo pole ostrzału nie za szerokie.

      Usuń
    4. https://www.youtube.com/watch?v=iZNl8mvXQY4 daj głośniki i głośność na max - wtedy usłyszysz opowieść tego człowieka, warto posłuchać. Jakość kiepska, ale treść ciekawa.

      Usuń
    5. Głośniki na full i słychać dobrze.

      Usuń
  4. Miejsce jest wytypowane. Kolejny krok to elektrooporówka i ze trzy paski georadarem, czyli powtórka z magnezytu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak będziecie mieli elektrooporówkę to daj znać. Bo jest jeszcze coś do przelecenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta tablica z 1871 roku Karolu upamiętnia wojny śląskie i na tą okoliczność była ufundowana...
    "Matthew"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnych tablic w tym rejonie były jeszcze dwie. Nie znaleźliśmy ich, więc przypuszczam, że są skradzione, a pękniętej nie wzięli.

      Usuń
  7. W 1979 roku Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich wraz z Urzędem Wojewódzkim we Wrocławiu usiłowali dostać się do wskazanej sztolni przez M.Orłowskiego z Głogowa , dwa lata później do działania przystąpiła ekipa MON i WSW. W tym samym roku podobne akcje ponawiano kilkakrotnie m.in. z udziałem Wojewódzkiego Ośrodka Archeologiczno-Konserwatorskiego i z wykorzystaniem aparatury Zakładów Badawczo-Projektowych Miedzi „Cuprum” oraz Wojskowego Instytutu Techniki Inżynieryjnej. Wyniki wydawały się obiecujące, ale badań nie kontynuowano. To, czy Ślęża skrywa skarb, pozostaje tajemnicą. Tego szukajcie Panowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak kiepsko, ale są porozrzucane i podopinane w takich aktach, o których nikt by nie przypuszczał. Trzeba by poświęcić mnóstwo czasu aby jakieś świstki jeszcze odnaleźć.
      Dezinformacja była i jest spora. Czy do tej pory ktoś słyszał lub ma dokumenty na odnalezienie dóbr poniemieckich odnalezionych w późniejszych latach powojennych przez "władzię". Zawsze szukali i zawsze nic nie znaleźli :-). Nawet Mirosław .F. oraz jego zespół szukał i "nic nie znaleźli". :).
      Jedyne dane są powojenne, znaleźli w Zgorzelcu i zniknęło, znaleźli w Ząbkowicach Śląskich i zniknęło, Znaleźli w Czocha i zniknęło. To tylko trzy z miejsc o których wiadomo, i są na to papiery. Koło Stronia też znaleźli, ale zawsze były to "konserwy", wszystko znaleźli oprócz zabezpieczenia finansowego Wehrwolfu. :-).

      Usuń
  8. Z ostatniej chwili:
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/niemcy-nie-zyje-kontrowersyjny-kolekcjoner-sztuki-cornelius-gurlitt/56e6g

    Ciekawe o ilu wyczyszczonych lokacjach wiedzial i czy cos zwiazanego z Zobten jest w jego potencjalnych nototkach/archiwach?

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiający jest ten krzyż ze zdjęcia nr. 3 Ranty są tak ostre jakby świeżo był robiony. Chybą że to tylko takie złudzenie na zdjęciu, albo przez wypite piwa tak mi sie zdaje ;-) Tak czy siak kawał dobrej roboty, elegackie zdjęcia i opis. Dawaj więcej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. W każdym razie tablice nie mają nic wspólnego ze schodzeniem produkcji zbrojeniowej do podziemi bo w latach 34/35 tylko budowano drogi wokół Ślęży i także do wyrobisk górniczych.. Poprawiano też drogi dla leśników. Zejście do podziemi nastąpiło po nalocie na ośrodek badawczy na Peenemünde w sierpniu 43 roku i to natychmiast. To samo było w magnezycie. Fabryki ulokowano w kopalni w tym właśnie czasie. Drogi na Ślęży wykorzystano do ukrywania czegoś od 43 do 45 roku, a nie w 34/35 roku. Zatem te tablice miały niewiele wspólnego z szukaniem czegoś przy drodze i nie są do takiego szukania wskazówką - jeśli posuwamy wątek dalej. Całościowo się to łączy Karol, pewnie ale punktowo niestety nie. W tej kwestii holistyczne spojrzenie niczego tu akurat nie wniesie bo ten diabeł poprostu tkwi w szczegółach ;-) See You what I'm saying?
    Matthew

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się trochę pomyliłeś :). To , że niektóre fabryki zaszły pod ziemię w tym właśnie czasie o niczym nie świadczy, zapomniałeś o doświadczeniach I WŚ.

      Usuń
    2. Nie wiem czy był zamknięty dla lotnictwa tak jak MRU.
      MRU miało inną specyfikę budowy gdyż było w części robione odkrywkowo, czyli zakaz lotów był uzasadniony. Po za tym to równina , nie góry. A dokumenty z G.S. i okolic szczególnie dokumentacja kolei, pokazują że przygotowania infrastruktury przed I WŚ trwały w najlepsze. Czyli jeśli były założenia w jednym rejonie to i były w drugim rejonie. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jeśli coś szykujemy np. w Oleśnicy to zapominamy o Kątach Wrocławskich, i nic tam palcem nie dotykamy. Po za tym są zdjęcia RAD z terenu gór gdzie mieli wybudowane bunkry opisane numeracją Abteilungów.
      Czyli FAD i RAD to nie tylko drogi i zamiatanie tych dróg. Nie zapominajmy również o Arbeitdienst i stalagach z których realnie nie pozostał nikt, w przeciwieństwie do siły roboczej z GrossRosen. Zejście pod ziemię to nie naloty na Penuemuende. To że mówi się o tych fabrykach które zeszły pod ziemię w tym okresie nie oznacza, ze inne fabryki w okresie wzmiankowanym nie pracowały już pod ziemią. Und das ist Hund begraben.

      Usuń
    3. Dodam jeszcze że trudność właśnie sprawia odnalezienie czegokolwiek z okresu lat 30, ponieważ czas pozwolił zniknąć niektórym dokumentom, ludzie nie żyją, a tereny nie były tak infiltrowane jak w czasie II W.Ś. II WŚ pozwoliła właśnie na większy zwiad lotniczy to zawsze było podstawa bombardowań, zwiad lotniczy nad terenem wroga a następnie bombardowanie. II W.Ś to również zwiększony zasięg lotnictwa czyli większe możliwości rozpoznania terenu. Czyli okres przed I W.Ś i przygotowania do II W.Ś. to okres najmniej rozpoznany.

      Usuń
    4. Mat, jak Ty latałeś z tym sprzętem za zylion złotych po Sowich, a potem szkoliłeś się czym by tu skutecznie wysadzić się przy okazji w powietrze to ja odbywałem "rozmowy operacyjne" w Urzędzie Gminy w Sobótce ;-) i sprawy się mają tak, że pewne usypiska kamieni co są to przed wojną ich nie było. Ponadto mam wytypowany rejon, gdzie rzekomo były te szybiki wentylacyjne, co to ich nie było i gdzie bardzo ichnie, a potem nasze służby wąchały za czymś cokolwiek to jest.
      Do kolekcji wpadły dwa kolejne nazwiska i to, że pewien harcmistrz co bardzo lubiał Ślężę i mieszkał nieopodal, obecnie pracuje w UOP w Warszawie. Byłem też u "Józefa" i pociągnąłem temat konwoju. Skoro na Magnezycie się nie mylił, to może i tutaj chociaż kawałek tej opowieści będzie pasował.

      Usuń
    5. " i sprawy się mają tak, że pewne usypiska kamieni co są to przed wojną ich nie było. Ponadto mam wytypowany rejon, gdzie rzekomo były te szybiki wentylacyjne, co to ich nie było i gdzie bardzo ichnie, a potem nasze służby wąchały za czymś cokolwiek to jest. "

      Może pomóc tak jak RAD pomógł Januszowi Skowrońskiemu w Lubaniu, potem dopiero wypłynęły papiery ...http://fakty.interia.pl/prasa/odkrywca/news-co-kryje-podziemny-luban-cz-ii-tajemnicze-sztolnie,nId,905643. Konkretnego nic taka tablica nie wskaże. Lecz należało by poszukać jakiegoś zaginionego w tym rejonie stalagu B. Potem rozglądnąć się bardzo ale to bardzo uważnie wzdłuż tych dróg. A potem przyglądać się wodzie przy tych drogach. tak sobie dumam, dumam nawet sobie tak że nie koniecznie tam gdzie woda tam obiekt ale może być blisko. Nie wszystko co nam się wydaje jest tym czym jest . Zresztą nie będę tu wykładu robił :).

      Usuń
  11. Karol zajmijcie sie ta warpa o jakiej wspominalem na Czernicy.
    tam jest obok zwalona sztolnia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na Czernicy wstępnie zlokalizowałem dwie sztolnie, ale nie w rejonie tej z chromitem, bo to było by za łatwe. Na pewno tam podziałamy, miejsce ciekawe i kilka lat wstecz wyszedł tam mały arsenał, którym zajęli się saperzy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Georadar nad Drogą Włosta - to będzie wzorowe wydarzenie, jednak teren tam kurewsko nieciekawy, nawet na pusto bez bagaży trudno się chodzi, ale jak nie Wy to już nikt inny tam nie da rady ;-).

    OdpowiedzUsuń
  14. Na Czernicy pobiegamy w czerwcu i na Ślęży wytypuję też Ci miejsce odnośnie tych oringów, ale to na spokojnie muszę tam pochodzić kilka dni. Wokół tych oringów i fabryki wiele mitów narosło, spec-służby tam działały i nic nadal nie wiadomo, ale o sprzecie takim jak masz teraz to oni mogli sobie tylko pomarzyć, mieli jednak dokumenty i świadków których zapewne pieszczotami przekonali do mówienia. Są też osoby co może i wiedzą coś na ten temat ale siedzą cicho. Jedno jest pewne - jeśli nie napiszemy w tym temacie NIC znaczy, że ktoś nas baaarzo mocno "przekonał" by nic nie napisać bo już były próby badania tematu ile wiemy i czy dobrze wiemy, wpuszczania na fałszywy trop przez nagle z dupy wziętych "informatorów" , ale dostali kopniaka zanim skończyli swoją opowieść, tak więc artykuł będzie, a jak nie będzie to łatwo się nie poddamy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy RAD nie odgrywał w tym wszystkim podwójnej roli?

    OdpowiedzUsuń
  16. Niedawno trafiłem tablice nr1 jest na niej napisane "Gott segne den Kaiser
    Zur Erinnerung an den 18 Januar 1871" czyli "Szczęść Boże Cesarzowi na pamiątkę 18 stycznia 1871". Jest to data proklamowania Cesarstwa Niemieckiego. Cesarzem został Wilhelm I Hohenzollern. Tablice nr2 również znaleziona. Ale z jej małymi sąsiadami mam problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta 1 chyba upamiętnia zakończenie Wojen Śląskich, musiał bym poszperać. Z tymi co jest problem - nie ma ich już na Zobten. Ktoś połakomił się na kilka ojro i odsprzedał szwabom. Sporo znikło z tej góry jak np. tablica upamiętniająca wjazd motocyklem itd. Po temacie, a szkoda...

      Usuń