Fabryka pod Ślężą - zlokalizowana?

Sukces to współpraca i życzliwość. Więcej trzeba wrzucić do sukcesu niż z niego wyjąć.
Niedawne badania georadarowe wykonane przez członka Ślężańskiej Grupy Eksploracyjnej - Mata, na północnym zboczu Śleży potwierdziły istnienie rozbudowanego kompleksu podziemnego o charakterze produkcyjnym.
Istniejąca infrastruktura dróg pozwoliła wytypować miejsce potencjalnego ulokowania zakładu produkcyjnego, a znalezione na powierzchni artefakty potwierdziły prowadzenie tam prac przed drugą wojną światową (RAD).
Wyniki badania georadarowego wykonane przez Mata.



Widok terenu po  skaningu laserowegym LIDAR.


Na powyższych zdjęciach widoczna droga do kompleksu, z wysadzonym pod koniec wojny przepustem-mostem, uniemozliwiającym dojazd do (???) oraz korzystanie z drogi do dnia dzisiejszego. Droga zakończona jest pętlą (ruch wahadłowy?).
Szczegółowa dokumentacja i opracowanie wyników badań jest w posiadaniu naszego zespołu.
CDN
Na koniec coś dla detektorystów...



Wynik badania powierzchniowego wykonanego detektorem Solfernus 2.6

27 komentarzy:

  1. Gratulacje! Czyli to okolice zamku w Górce :)
    Niesamowite, że na zdjęciach lidarowych widać dokładnie przebieg okopów i stanowisk km-ów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach "lidarowych" widać wiele, ale muszę Ciebie zmartwić - nie widać na nich wszystkiego i nic nie zastąpi wizyty w terenie, ale patrzeć też trzeba umieć, bo można patrzeć i nie widzieć. Jak do tego dodasz szczątkowe relacje świadków, znaleziska rze tak się wyrażę napowierzchniowe, co to już nimi sępy się zajęły oraz przejedziesz to wszystko georadarem to masz prawie cały komplet puzzli.

      Usuń
  2. Fabryka nie do końca jest tym czy się wydaje ! temat jest trudny , przedostać się i wyjść z z ciężkiej sytuacji po wyjściu nie będzie łatwo , można wrócić z przestrzelonymi kolanami lub wcale teren monitorowany / tam nie przyjedzie policja i da po mandacie ! ludzie zajmujący się tą sprawą traktują temat poważnie. Z całym szacunkiem - to nie są żarty i sprawa Was przerasta. Radzę odpuścić i zająć się czymś łatwiejszym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic tylko pogratulować takiego odkrycia.Widać góra powoli odsłania swoje tajemnice.Teraz wystarczy "tylko" zdobyć odpowiednie zezwolenia i można odkopywać fabrykę.Trzymam kciuki za dalsze sukcesy i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolf, nikt oficjalnie nie powiedział, że oni są zainteresowani by się tam dostać oficjalnie bądź nieoficjalnie ;-) . Co innego zlokalizować, a co innego wejść i jeszcze na dodatek wyjść. Przy akcji z partyzanta to wejść, a wyjść bez strat tak dwie różne kwestie i insza inszość, ale widać chłopaki mają jaja i jak coś publikują to pewnie wiedzą i kombinują dwa razy więcej. Na łatwe pozwolenia w Parku Krajobrazowym zbytnio bym nie liczył, zwłaszcza że nasze, bądź zachodnie spec-służby jak domniemam dobrze wiedziały przed nimi, gdzie to było i po co to było i nie jest to sytuacja pierwsza tego typu.

      Usuń
  4. Moim skromnym zdaniem wszystko co wartościowe wywiozła niezwyciężona Armia Czerwona ;)

    Po przejściu frontu NKWD i GRU zabezpieczały tyły na wszelkie sposoby i nie miały oporów przed "przyciśnięciem" tubylców. Nie ma człowieka, który nie pęknie i niczego nie powie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bazie tego "prawie" powstała niejedna fortuna powojenna...

      Usuń
    2. Nie chodzi mi o prywatne schowki a o wyposażenie zakładów przymysłowych. Z drugiej strony nie chciało im się wywozić sprzętu i cementu z Gór Sowich i zajęło się tym PPT.

      Usuń
  5. Nie jestem ekspertem,ale odkopanie takie dobrze zamaskowanej fabryki wymaga sprzętu i czasu,a to wiąże się ze sporymi nakładami finansowymi,więc potrzebni będą sponsorzy których trzeba będzie pozyskać.Więc działanie z partyzantki raczej nie wchodzi w grę,bo nie odkopią tej fabryki szpadlami w jeden weekend.Co do pozwolenia to nasza władza może robić im problemy,a spec służby gdyby było tam coś cennego(Dokumenty,depozyty itp.) to już dawno by to wyciągnęły.Jeśli zaś chodzi o to że ktoś może im przestrzelić kolana itp.,to wydaje mi się to mało prawdopodobne.Panowie Ci nie są z pierwszej łapanki i nie zajmuja się tym od wczoraj ,a więc wiedzą jak zapewnić sobie bezpieczeństwo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozostaje do rozpracowania sprawa "oringów" i jeśli czas pozwoli zrobimy to do końca roku.
    W międzyczasie pozostają "Sępia Sztolnia" na pd. zboczu Ślęży i dwie zawalone groty o których wspomina protokół jaki zamieszczę niebawem na naszej stronie. Mat ma w planach trzy wyrobiska nad Traktem Włosta i spacer z georadarem nad nimi, więc będzie ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Panowie .!
    Zanim sobie poprzestrzelacie kolana pozwolcie bym wyjasnil wam o co chcecie sobie te kolana poprzestrzelac.
    Miejsce jakie zostalo skanowane przez Mata jest bylym obozem militarnym poligonem saperow marszalka BLUCHERA!!!!
    Cwiczyli tam nie dla zabawy czy wandalizmu z materialami wybuchowymi a w celu dobroczynnym poprostu saperzy Bluchera budowali na Slezy drogi i trakty...
    Infrastruktora po tym obozie ucierpiala w czasie ostrzalu Slezy przez roskich a po wojnie jak i wszystko inne zostalo doszczetnie zdewastowane..
    Ponadto bezpodstawne jest stwierdzenie o wykryciu jakies fabryki ? podziemi na podstawie tego smiesznego urzadzenia kosztujacego 10 tys eur ze stala i niewymienna antena. tym mozna zeskanowac szambo za szopa a nie przeswietlic material skalny na slezy.. przy powaznych georadarach jakie juz stosowano na slezy wczesniej sama antena potrafila kilkukrotnie przekrochyc cene tego aparatu...Zatem panowie nie oplaca sie strzelac...milych wykopkow Fabryki von Schrecka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Karol jaki powyzej jaki napisalem prosze wklej. nie chce by jeszcze idioci Sleze zdewastowali pozdrawiam Cie Jacek.K.
    ps Dziwie sie tobie ze nie wiedziales o tym obozie Bluchera a pozniej RADu mam Cie za autorytet w sprawach Slezy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jacek - obóz RAD był, ale w Sobótce. Nic mi nie wiadomo, by był zlokalizowany drugi obóz na zboczu Ślęży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karol .
      Z calym szacunkiem ,popatrz na przedwojennych mapach nad browarem jest kilka nazw szlakow
      nie mam tutaj mapy ale naa poziomie ponad chyba 420 jo ile pamietam jest nazwa jednego z nich Lutzow...poczytaj o nim..Uwierzcie mi tam bylo zgrupowanie:Karol ja mam zdjecia jak wermacht tam zima Cwiczyl Gebirgs Jager Korps i to z podpisem Schnee Rutsche. . jeszcze przed wybuchem wojny.

      Usuń
    2. Mimo to ja trzymam wasza strone i fajnie by bylo by te zasr... dziore wreszcie znalezc.
      Ale to nie tam

      Usuń
  10. Poza tym temat tego zbocza jest szalenie ciezki Granit jaki tam wystepuje byl od setek lat eksploatowany w postaci odkrywek malych kamieniolomow ktore byly zasypywane urobkiemi materialem odpadowym z produkcji ZAREN kol mlynarskich znanych z jakosci i rozmiarow w calej Europie takie wyrobiska moga miec spore wymiary co jest uciazliwosca przy badaniach gorotworu Tych zaren wyprodukowano tam setki jak nie tysiace. warsztaty byly sytuowane na terenie wyrobiska.. ., swe palce wlozyli to tez Walonowie kaleczac zbocza szybikami takimi jak zamiesciliscie na filmiku z Asia Lamparska.hmm i co ona teraz pisze bez sp Wojtka.?
    Aska pewnie ma zdjecie paapierosnicy mojej od Stojaka . ja jej nie mam bo walnalem wszystkim zostawiajac wszystko. poza soba.. .
    Spytaj Asie czy Wojtek rozmawial z nia na ten temat wojciech byl pewien ze koordynaty byly gdzies w tamtym kieronku ale na strone Stollberg.Jezeli nie to niech idzie do Uli jego zony i pogrzebia w jego papierach szukajcie papierosnicy Bosserta. od Jacka... .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Jacek :-). Gdybyś na zdjęciu nie zasłaniał jej tymi cholernymi kartonikami to by nie trzeba było grzebać po papierach Ś.P. Wojtka :(.

      Usuń
  11. Panowie drodzy koledzy. Bardzo się cieszę, z tak burzliwej dyskusji w tym temacie, jednak nie ma o co się kłócić. Każdy na swój sposób w jakiś sposób czegoś szuka i bada po swojemu i jeśli nasze spotkania mają iść w jakimś kierunku to najlepiej w takim by był z nich pożytek, a nie kłótnia. Być może np. nie mamy racji ale kto jest eksploratorem to wie ile godzin w terenie trzeba przechodzić, ile ślepych torów zbadać by do czegokolwiek dojść. Widziałem wyniki badań z georadaru Mata i powiem słowami Cejrowskiego - "Kołtun się jeży" kiedy się na to patrzy. Tam bankowo coś pod spodem jest. Czy rzeczywiście to jest to czego szukamy - ostatecznie można to zweryfikować tylko w jeden sposób. Jednak jeśli to nie jest fabryka to pozostaje pytanie - co w takim razie tam do h....a jest pod spodem.
    Co do Stolnej przeszedłem ją z detektorem wzdłuż i w szerz z racji znajdujących się tam zespołu ziemianek drugo-wojennych, a że góreczka duża nie jest to łatwa do ogarnięcia w dwa dni (tyle mi to zajęło).
    Śladów walk brak, ziemianki raczej puste poza piecykiem-kozą w jednej z nich, z relacji mojego znajomego rozbił się nieco poniżej samolot, bo jakieś kawałki alu znosili kiedyś stamtąd, ale ja nie tego szukałem.
    Miejsca po sztolniach tam nie ma, lub asekuracyjnie napiszę - ja tam nie znalazłem. Jest jedno interesujące miejsce, wytypowane przez Panią z Gminy Sobótka, ale nie sądzę by coś tam było.
    Pozdrawiam Was serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ok 200m od zamku, obstawiam że te podziemia są z min połączone. Ciekawe są tez pozostałości po zabudowaniach przy odstrzelonym mostku, na skanie lidarowym widzę 3 kwadraty 30x30m i jeden prostokąt 100x30m.
    Dosyć duże obiekty, ciekawe co tam kiedyś było.

    OdpowiedzUsuń
  13. Maciek . wasz nurek moze to Ci wyjasnic... . mam serie zabiegow hiperbarycznych sam nie wiem jak dlugo to jeszcze potrwa. Ale jak tylko to sie zakonczy to badz pewny...pierwszy wyjazd to Sleza!!!
    ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Co się szieje chłopaki i dlaczego mnóstwo postów jednego z waszych członków poznikało i on sam? Jak macie jakieś problemy to możecie liczyć na pomoc kiboli z wielu miast. Z czterysta osób stanie na gwizdek jeśli ktoś wam grozi. Karol co się dzieje? Dawaj tu zaraz kawę na ławę pozdro - Wasz kibic

    OdpowiedzUsuń
  15. Ktoś M. napędził strachu ;-) i była to jego własna decyzja , jednak reszta stoi twardo na swoich pozycjach. Jak ktoś chce do mnie przyjechać i mi grozić, to od razu niech weźmie ze sobą czarny worek bo w nim wróci.
    Nie w takie tarapaty się kiedyś pakowało, by teraz wymiękać. W 400 nie wierzę, w zasadzie sam potrafię zadbać o swój tyłek ale dziękuję za wpis.

    OdpowiedzUsuń
  16. Żeby szukać fabryk to trzeba mieć jaja i to wielkości worka z cementem np, tego z Włodarza ;-) a nie wydmuszki.
    To nie jest zabawa w strachy na lachy. Mam nadzieję, że nie odpuszczacie tematu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem Waszą obserwatorką i mieszkam w Sobótce. To co robicie bardzo mnie interesuje. Myślę, że pomimo zakulisowych sprzeciwów powinniście dalej kontynuować swoją pracę bo robicie to fajnie i z pomysłem. Nie poddawajcie się chołpcy i piszcie dalej bo rozluźnia mnie to poza życiem rodzinnym. Fajnie piszecie i chciałabtm Was dalej czytać. Wpisy tego Mata były ciekawe i szkoda, że zniknęłły. Pozdrawia Anna.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mamy pytanie co się dzieje? Śledzimy Waszego bloga już od pół roku. Zaczyna się coś dziać w Sobótce. Ciekawe historie wpisy i informacje. Coś nagle zgasło bo ten Wasz matt tak ciekawie i do tematu. Nagle znikają jego listy na blogu! Czytaliśmy z żoną i analizowaliśmy te wpisy bo lubimy chodzić po Ślęży. A tu nagle płomyk zgasłł. Szkoda, bardzo szkoda. Może ten Pan jeszcze opublikje coś na Waszym blogu? Byłoby super. Ten Pan ma wiedzę i intuicję. Proponujemy, żeby polegać na tym co wpisywał choć szkoda, że nie skopiowaliśmy sobie jego wpisów... Ale jesteśmy z Wami.
    - małżeństwo z Sobótki

    OdpowiedzUsuń
  19. Znamy się Karol choć się nie lubimy. Twój kompan szkoda, że zniknął. Dostarczał świeżej wiedzy. Rusz coś tam i niech wpisuje dalej :-D
    Ekipa z drugiej strony walca... :-D

    OdpowiedzUsuń
  20. W związku z kilkunastoma anonimowymi komentarzami jakich nie opublikuję ze względu na słownictwo proszę o niekomentowanie odejścia Macieja z oficjalnej strony naszej grupy - to jego prywatny wybór.
    Wszelkie prywatne rozgrywki proszę też załatwiać prywatnie.
    Co do kierunku działalności naszej grupy pozostaje bez zmian, a z Maciejem prywatnie mamy dobry kontakt.
    Ponadto blokuję możliwość wpisywania anonimowych komentarzy - jeżeli ktoś chce kogoś obrażać na naszej stronie to powinien mieć jaja i podpisać się imieniem i nazwiskiem.

    OdpowiedzUsuń