Garrett AT PRO - kilka spostrzeżeń

Kiedyś spytałem kolegę w żartach jaki poleca wykrywacz na "skarby" - odpowiedział, że wykrywacze dzielimy je na Whitesy i "inne". Jestem podobnego zdania, towarzysz miał całkowitą rację, z tym że trzeba inwestować we wiodące marki zagraniczne, lub krajowe. Popularny sprzęt to dobry serwis oraz pomoc w ustawieniach i użytkowaniu kolegów z okolicy lub internetu. Kupując jakiś nowy niesprawdzony sprzęt w razie "W" jesteśmy skazani sami na siebie.
Osobiście od dwóch lat użytkuję Garretta At Pro "International" i o nim słów kilka.

 Jak wygląda wykrywacz każdy widzi (z cewką Nel Hunter)
Wnętrze At Pro

Jak kupować do szukania w Polsce to wersję "International" i numer seryjny po koniecznie wzwyż od 510 xxx xxx - bo są to modele z oprogramowaniem na gleby europejskie,które są mocniej zażelazione niż amerykańskie.
Nie jest najlżejszy (z bateriami 1600 gram), nie jest najlepiej wyważony, lecz ma kilka zalet.
Pierwsza zaleta to taka , że w ogóle on jest. Spytaj żołnierza jaka jest najlepsza broń - ta która w sytuacji awaryjnej jest aktualnie w naszym ręku.
Przede wszystkim jest mój, to zaleta  najważniejsza ;-).
Po drugie jest wodoszczelny (wedle instrukcji do 3 metrów) więc deszcz, kurz i błoto mu nie straszne. To prawdziwe narzędzie, prawdziwy pies na monety i kolorową drobnicę, a nie jakiś salonowy pudel. Często kładłem nim pokrzywy, lub badyle ścierniska - sztyca wytrzymała. Raz pękł podłokietnik na mrozie - 50zł załatwiło sprawę -wymieniłem na wzmocnioną wersję. Nowsze wypusty mają już podłokietniki wzmocnione.
Jaką cewkę stosować? Bez dwóch zdań - na monety najlepsza jest fabryczna 8,5x11"DD. Przerabiałem testy z NEL Hunter, NEL Tornado  - w przypadku małych przedmiotów jak monety o poprawie rzędu 30% jak pisze producent można zapomnieć - max  1 cm. Zauważalna jest lekko lepsza separacja żelazo/kolor kosztem bardzo kiepskiego namierzania. Bez pinpointera ani rusz, chyba że ktoś lubi nad dołkiem ślęczeć po kilka minut, a potem jechać cewką po obrzeżach wykopu i kopcu ziemii i jego obrzeżach.  Rozgarniać glebę butem i od nowa - środek i po obrzeżach ;-). Fabryczna cewka z racji ukłądu DD ma gorsze namierzanie niż koncentryk (też takie są do serii AT) , ale NEL to już z namierzaniem idzie w odstawkę. Za to lepsza separacja. Coś za coś.
Myślę, że producent optymalnie dobrał wymiary cewki do częstotliwości i innych parametrów, by osiągnąć maksymalne zasięgi, przy w miarę dobrych pozostałych właściwościach. Testowaliśmy fabryczną cewkę od At Gold 5x8"DD- zasięg o 1cm mniejszy, ale cewka jest "brzytwa". Na zaśmiecone pola i do szukania w wodzie uważam, że nie ma nic lepszego, wykrywacz szybki i precyzyjnie na niej pracuje. Jak mówi Marcin "Technologia NASA".
Istnieje jeszcze ukraiński producent Mars MD , tych cewek nie testowałem, a jestem ciekaw ich właściwości. http://marsmd.com/ru/coils. Za granicą cieszą się dobrą opinią.  Dostępne są w Polsce i nieco droższe od NEL.

Cewka MARS MD TIGER i pod nią fabryczna cewka At PRO
Garrett At Pro z cewką Mars MD Tiger

Co ciekawe Nel Tornado bardzo popularna jest u wschodnich sąsiadów w połączeniu z Garettem serii Ace 250. Możliwe, że poprawia w tym wykrywaczu znacząco zasięg. W serii AT - jak wspomniałem niekoniecznie.
Mars MD produkuje też sztyce składaną niczym w Deusie XP, pasuje po przykręceniu do wsuwki łączącej ze sztycą do większości modeli wiodących producentów wykrywaczy. Waga 730 gram (Deusowska chyba 500 gram). Zatem mamy korzyść szybkiego składania i sporej wytrzymałości kosztem dodatkowej wagi, a szkoda.


 Garrett At Pro ze sztycą rozsuwaną produkcji Mart MD

Na obecną chwilę, gdybym kupował drugi sprzęt na pewno był by to At Pro lub Gold, o ile Garrett nie wprowadzi wkrótce nowego modelu, następcy serii AT. Aby nie być stronniczym napiszę, że robiliśmy ostatnio z Piotrem porównanie At Pro i Rutusa Argo 3.0 - test na silbergroszówce i oba wykrywacze dawały stabilny powtarzalny sygnał tej monety z tej samej głębokości zalegania . Od siebie dodam, że gdyby nie ergonomia jaka mi nie leży (kwestia gustu) i waga  to kupił bym synowi Rutusa - dobry na monety jak i na militaria (tryb mix jak we Whitesie 6000 , ale za połowę niższą cenę). Wojtek znowu zasięgami czasami przewyższa mojego At Pro bo używa Solfernusa, jednak brak identyfikacji cyfrowej i wodoszczelności jest dla mnie wadą , dlatego wybrałem Garretta AT Pro.
Kolejna kwestia - słuchawki - oryginalne od AT na lato mogą odparzyć uszy, testowałem transmitery, słuchawki TDK - zawsze jest opóźnienie sygnału, minimalne ale jest.
MD wypuściła transmiter dedykowany do wykrywaczy, może coś się w tej kwestii polepszyło.

Transmiter i słuchawki bezprzewodowe podłączone do kabla z redukcją do serii AT.
Sam kabel do kupienia u dystrybutorów Garrett sprawdza się przy podczepianiu nieoryginalnych słuchawek.

Póki co polecam rozwiązania sprawdzone, redukcja z wyjścia Garrett na jack , kabel spiro zaczepiony do paska - 1 metr co rozciąga się na 4 metry! więc można oprzeć sprzęt o drzewo a dwa metry dalej kopać dołek, a od paska do ucha cienki kabelek pod koszulą i słuchawki douszne. Słychać co mówi kolega, jak skrada się gajowy i śpiewa słowik, a nie umknie nam nawet cienkie "sreberko" na granicy zasięgu wykrywacza. Słuchawki nauszne Garretowskie skutecznie izolują od wszelkich dźwięków otoczenia, mnie to irytowało, bo aby porozmawiać z kolegą musiałem je zdejmować (no i grzanie ucha w lecie- tragedia).



*fotografie pochodzą ze strony  http://marsmd.com/

PS. Kilka ciekawostek z pracowni Adama Słodowego:

 Ciekawa koncepcja wykrywacza do nurkowania.
 Potrzeba matką wynalazków...
...a ten kij hokejowy dedykuję Zenkowi na boratynki...





18 komentarzy:

  1. Zenon powrócił do Troya Shadow :-), made in China została ciepnięta w kąt i samoczynnie robi pomiary z wbudowanego GPS-a :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiosna kunam idzie! a Wy dalej pitu-pitu z temi piszczałkami ! Za dziołchy trza się brać a nie pitolić ! :-)
    Pozdro
    W
    https://www.youtube.com/watch?v=ZqbT5wiMeTU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? ciekawe spostrzeżenie ;-), zatem sam szukaj wadery Lupos hehe.
      U nas każdy weckend w terenie, może skrobnę jakaś relację w tygodniu, w weeckend mieliśmy spotkanie po latach starej gwardii, może będzie reaktywacja tych co byli pionierami zielonogórskiej.

      Usuń
  3. To żeś mi pojechał Karol po rajtach " zatem sam szukaj wadery Lupos hehe" To ma niby być jakowaś odmiana żeńska Lorda Wadera ???No OK jak takową znajdę to gwiazdę śmierci macie murowaną -nikt się nie ostanie :-)
    Lupo

    OdpowiedzUsuń
  4. "..... lecz ma kilka zalet.
    Pierwsza zaleta to taka , że w ogóle on jest. Spytaj żołnierza jaka jest najlepsza broń - ta która w sytuacji awaryjnej jest aktualnie w naszym ręku."

    Niewątpliwie jest to prawda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sobotę porównywaliśmy nowego Ace 400i co też ma cewkę DD z moim At PRO na podobnej cewce DD. Szczęka mi opadła lekko - zasięgi takie same, może nawet o 1cm lepsze. Gorsza zaś nieco identyfikacja (wiadomo - tryb PRO daje radę) no i kłaniał się w kanarkowcu brak Grunt Balansu - przy pastuchu towarzysz nie mógł uspokoić sprzetu, ćwierkał mu ten kanarek jak słowik podczas godów, na glebach silnie zmineralizowanych (pastwiska nad Odrą) też popiskiwał, ale już w piaszczystym lesie uspokoił się i dawał radę. Teknetics Waryniaka mocno w tyle, nie dosyć że przy pastuchach gadał sam do siebie to jeszcze zasięg o ok 4-5cm gorszy. Pisząc zasięg mam na myśli powtarzalny sygnał nadający się do kopania i słyszany bez słuchawek, a nie jakieś sygnały duchy słyszalne przez psy i nietoperze tylko w słuchawkach co latem zagotowują uszy na twardo. Byłem mocno ciekaw tego Ace 400i, jednak wykrywacz bez zerowania do gruntu za tą cenę... dokładasz 200zł i masz używanego At Pro. Zerowanie to podstawa. Od jakiegoś czasu mocno jestem pod wrażeniem Rutusa, zwłaszcza że widzę co potrafi w terenie, bo mam sąsiada za miedzą co z nim biega i ma fajne wyniki na monetach. Meni - kwestia gustu, ale mi bardzo pasuje to od Rutusa, łatwiejsze dla mnie niż to w Solfie, mimo że Solfernus bije Rutusa na głowę wagą - składaną sztycą - to nie ulega wątpliwości, jednak brak identyfikacji cyfrowej czyni Rutusa nieco lepszym sprzętem jak dla mnie - oczywiście to tylko moje zdanie i kwestia gustu.

      Usuń
    2. A pro po, ostatnio z eurotekiem pro zauważyłem że podaje np. wyraźny sygnał, no bo słyszę że koloruje, ( Olin chodził bez słuchawek), piasek , sucho, temp około 30 st C.

      Więc Solf w takich warunkach nie pojedzie na wzmocnieniu cewki x8. Mam wzmocnienie High i cewka x4.
      I co się dzieje?, mówi sprawdź, ok podchodzę i mam takie byle co ledwo ledwo, niby coś tam jest ale sygnał mam do bani, tak jakby śmieć za głeboką mgłą dźwiękową .

      Pytam a jak u Ciebie pokazuje , no więc Olo jedzie jeszcze raz i wyraźny sygnał na kolor, pytam zgłasza żelastwo?. Bo eurotek pro powinien nawet jak jest czysty sygnał wyświetlić komunikat IRON po lewej stronie. A tu komunikatu brak. Myślę sobie, no to "diabła" przeskoczył zasięgowo czy jak?. Sprawdzam znów i dalej ten byle jaki do bani blady sygnał. No to sprawdzająco kopię a tam głęboko alu śmieć. Czyli nieraz to nie kwestia jest zasięgu a dyskryminacji i identyfikacji jaką ma wykrywacz.

      To tak przy okazji. Nie mówię tu o sygnałach czysto kolorowych.

      Usuń
    3. Zgadza się, nie sam zasięg, ale oprogramowanie do filtrowania sygnału i poprawnej identyfikacji. Osobiście jak teren jest czysty to sprawdzam każdy powtarzalny sygnał, kilka razy już mocno się zdziwiłem jak na zakresie polmosa wyszło sreberko a raz nawet pierścionek, na charczącym sygnale ładna broszka, a na żelaznej rdzy ładniutka podkowa, które lubię zbierać na szczęście. Zatem każdy powtarzalny sygnał to może być coś ciekawego. Na zaśmieconych terenach górę bierze lenistwo i kopię tylko czyste sygnały na kolor, zwłaszcza pod koniec dnia.

      Usuń
    4. Mam tak samo, dlatego lubię czyste miejscówki bez drutów alu, nakrętek od wódy i tp.sreberek z czekoladek. Wtedy też kopię z nudów każdy sygnał i z reguły jest to coś ciekawego.

      Usuń
    5. Choć nie powiem, ostatnio Jasiek zabrał trawę z łąki, tam gleba to glina.
      Miałem średni sygnał ale powtarzalny na kolor. Słońce grzało w czapę więc trzymałem się brzegu łąki bo tam był cień od drzew. Ale kontrolnie co jakiś czas wyskakiwałem na słońce. No i na tym słońcu mam ten średni sygnał w zakresie mosiądzu. Kopię na pół sztycha , nic, a glina zbita więc ciężko się kopie, kopię na sztycha nic, powiększam dołek nadal nic, ale sygnał coraz mocniejszy, sprawdziłem pin pointem i podaje wysoki sygnał czyli kolor. Mówię sam do siebie a pier..lę może zardzewiałe jakieś żelastwo no bo nie możliwe aby jakiś kolorek tak mocno głęboko w glinie bił (no i to gorąco ) :-). Już wstałem i miałem to zasypać ale mnie tknęło że przecież kopię za starą gospodą , a może garnczek karczmarza? :-). zostawiłem nie zakopany dołek i polazłem dalej w cień , jak ostygłem to znów powrót do tego dołka i znów pół sztycha głębiej, wsadzam cewkę w dołek i mam przesterowanie czyli już jest pod cewką, no to znów podebrałem z pół sztycha i co ?, i wylazła mosiężna mała klamerka od trzewika.
      Zmierzyłem z ciekawości, były niecałe dwa sztychy czyli tak na oko 35 cm w zbitej twardej glinie. Miałem nawet zdjęcie zrobić już sięgnąłem po telefon, ale był w samochodzie a leźć mi się nie chciało. Tak że nieraz można odpuszczając coś zostawić, a wiele takich sygnałów odpuszczam jak na sztycha nic mi nie wyjdzie, bo głębiej kopać mi się nie chce.

      Usuń
    6. Ile to kanek ominąłeś bo żelazo wycięte, wiader ze srebrnymi markami (sygnał mieszany kolor/żelazo) i głęboko zakopanych talarów bo kopać się nie chce. Co jakiś czas lubię eksperymentalnie podkopać tą "zardzewiałą podkowę" jak by się wydawało - kilka razy już się zdziwiłem, więc jak teren czysty i mało śmieci - trzeba kopać.

      Usuń
    7. A co się dzieje z Jacentym ?, kupił tego Deusa i Go wcięło. Czyżby znalazł złoto Renu ? :-).

      Usuń
  5. "Pytam a jak u Ciebie pokazuje , no więc Olo jedzie jeszcze raz i wyraźny sygnał na kolor, pytam zgłasza żelastwo?. Bo eurotek pro powinien nawet jak jest czysty sygnał wyświetlić komunikat IRON po lewej stronie. A tu komunikatu brak. Myślę sobie, no to "diabła" przeskoczył zasięgowo czy jak?. Sprawdzam znów i dalej ten byle jaki do bani blady sygnał. No to sprawdzająco kopię a tam głęboko alu śmieć. Czyli nieraz to nie kwestia jest zasięgu a dyskryminacji i identyfikacji jaką ma wykrywacz."

    W ostatnią niedzielę podobna sytuacja, eurotek pro nie pokazuje żelaza, czysty dźwiękowy sygnał na kolor, a u mnie na dyskryminacji dźwiękowej z wyciętym żelazem i wyciętą folia alu, takie słabe pitolenie, że jak by mnie nie zawołał do sprawdzenia i nie powiedział sprawdź tu, to bym spoko nad tym przeszedł i nie zwrócił na to nawet uwagi. A przy szybszym przemiataniu nad celem ledwo to coś dawało sygnał. Mówię... głębiej śmieć jakiś. Ale że eurotek ma mocny kolorowy sygnał to sprawdzam i kopię. Oczywiście na około 20 cm kawałek zwiniętej folii alu. Czyli na rozpoznanie i czystość sygnału ma duży wpływ dyskryminacja. Na euroteku dyskryminacja do 40 czyli tylko żelazo wycięte, więc ma czysty sygnał na folię.

    Ciekawe w euroteku pro jest to ze można jedynie podnosić dyskrymę do góry a nie można wybrać sobie np i wyciąć sygnałów od np. 76 do 89. tak przykładowo. A jak sobie z tym radzi Waryniak, jak by chciał np. wyciąć zakres miedzi ? a resztę zostawić. Ciekawi mnie to.

    To tak przy okazji. Nie mówię tu o sygnałach czysto kolorowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Czyli na rozpoznanie i czystość sygnału ma duży wpływ dyskryminacja."
      Zgadza się, nie od dzisiaj wiadomo, że At Pro najlepiej pracują w trybie PRO ZERO bez żadnego wycinania, a na dyskryminacji pracują ciut gorzej. Coś za coś. Co do Waryniaka - na jego sprzęcie (jak i na naszych Garetach) najlepiej szuka się jak baterie są na full, jak spadnie mi jedna kreska to zmiana baterii (używam droższych litowych - warto, powiadam warto). Waryniak chodzi do ostatniej kreski i wyniki ma takie jakie ma. Wydaje mi się, że z kumplem wyciskamy z Garetów maksymalne możliwości, Eurotrek to taki kanarek, w zasadzie jak już są kanarki z identyfikacją cyfrową, to poza wagą Eurotrek nie wypada zbyt dobrze no i nie ma grunt balansu co w moim mniemaniu dyskryminuje go do moich potrzeb (czesto wył jak wściekły, gdzie ja miałem stabilną pracę, podobnie kanarki - brak GB)

      Usuń
    2. Dodam jeszcze, że dobre oprogramowanie i filtry to podstawa w elektronice wykrywacza - w zasadzie to jego serce, niestety dobre rozwiązania kosztują (np Whites i pochodne).

      Usuń
    3. Co do wycinania zakresów jestem przeciwnikiem - wytniesz kapsle - ominiesz duże cienkie srebra jak praskie grosze, czy szóstaki. Damian jeszcze do wycinania nie doszedł, ostatnio nauczył się zapamiętywać ustawienia ;-). Chcesz dobrych informacji - gadaj ze ścisłą czołówką, ale ścisła czołówka nie używa Eurotreków Pro, gdzieś widziałem w sieci możliwość wbudowania w panel do Eurotreka PRO potencjometra do regulacji GB, bo normalnie jest tam jakiś automat. Operacja niby balanlna jak pisali , dla elektronika po technikum zawodowym.

      Usuń
  6. Czy ma ktoś pomysł dlaczego po podłączeniu słuchawek wodoszczelnych do AT pro
    Sygnał jest delikatnie słyszalny rownież na głośniku wykrywacza :/ ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak oryginalne słuchawki to dziwne że nie dobrali parametrów. Na słuchawkach niefabrycznych + przejsciówka czasami były takie objawy, lub na przejściówce + transmiter do słuchawek bezprzewodowych sygnał był i w słuchawkach i na głośniku. Ponoć źle dobrana rezystancja czy impedancja, jakoś tak.

      Usuń