Odkrycie Marcina - starożytna osada w Świebodzinie

Nasz kolega - Marcin - odkrył we wrześniu starą osadę z X-XII wieku .
Dokładna lokalizacja i artefakty zostały przekazane do lokalnego muzeum.
Trzeba dodać, że nie jest to pierwsze wskazanie ciekawego historycznie terenu konserwatorowi zabytków, z jakim Marcin współpracuje. Wcześniej nasz kolega oddawał do muzeów znalezioną średniowieczną biżuterię.
Szczegóły w swoim czasie. Na zdjęciu testowany wykrywacz Solfernus 3.0 podczas prac terenowych na polu ornym.
Gratulacje!!!

Polecam do poczytania - Janowska Grupa Poszukiwawcza
oraz ciąg dalszy






17 komentarzy:

  1. Ziemia lubuska jest przepiękna i skrywa jeszcze niejedną historię.
    Gratuluję p. Marcinowi a reszcie życzę brania przykładu z jego obywatelskiej postawy.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny toporek. Byłem na Twojej prelekcji o bunkrach MRU. Widać są jeszcze uczciwi poszukiwacze.
    Zefir

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem przekonany, że pozytywne efekty wspólnych działań mogą na skalę lokalną przyćmić wszelkie złe skojarzenia jakie budzi wykreowany przez media „poszukiwacz-przestępca”. A o taką, lokalną właśnie, współpracę chodzi. Prowadzenie akcji poszukiwawczych daje bowiem najlepszy wydźwięk, gdy ich efektem jest zachowanie lokalnego/regionalnego dziedzictwa, gdy pozyskane artefakty wzbogacają lokalne muzea, dokumentujące historię regionu.Pozdrawiam Marcin

    OdpowiedzUsuń
  4. Grupa Janowska, jakże wdzięczny temat :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawie opisane to ich szukanie, ale jeszcze ciekawsze są poczynania, kto , kogo i jak starał się wymanewrować, metodologia szukania nie zawsze zakończonego sukcesem, różne błędy popełniane i wyciągane potem z tego wnioski. Na przestrzeni lat tych sztuczek psychologiczno partyzanckich trochę porobili między sobą - płynie z tego jakaś nauka, chociaż jak wiadomo każdy uczy się na błędach swoich, a nie cudzych.

      Usuń
  5. Witam . Mamy dzisiaj święto niepodległości .Poświęćmy chwilę zadumy nad tymi co odeszli z bronią w ręku,bo przecież chodzimy szlakami bohaterów którzy przelewali swoją krew !
    Znalazłem taki filmik ,szkoda że nie nasz ale i tak dobry .Ocenę pozostawiam Wam koleżanki i koledzy .

    http://www.youtube.com/watch?v=ecMSGKzVakc

    Wolf

    OdpowiedzUsuń
  6. A co tu taka cisza ? Sezon był dobry, wszyscy żyją:-) Tematy były przednie -heheheh jak podsumować ten sezon? Najlepiej tym linkiem -który oddaje nasze działania :-)
    https://www.youtube.com/watch?v=YSoUi7FluCU

    PS .bym zapomniał, pozdrawiamy tego kurdupla z NW Pizdzielca którego Szerpowie wnoszą w plecaku na szczyty :-) hehehe Pampersy z wrocka też pozdrawiamy :-)
    Wolfi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolfi, sezon był dobry, jedna impreza, a dwa palce up....lone, sztolnia nie znaleziona a ile km w te i we wte zrobione w miłym towarzystwie. Ostatnia zaś akcja to sam wiesz że dobrze, że do podsumowania nie doszło na szczęście i ja się z tego bardzo cieszę. Temat ślężański mocno ruszony, jeśli chodzi o zdobyte informacje i na pewno publikacji z tego nie będzie, bo za frajer informacje są tylko od kolegów i dla kolegów, a publikować można ogólniki jak przyjdzie czas i ochota, a szczegóły są dla ludzi z ekipy tych co wiedzą co jest na rzeczy. Zasada jest jasna bo jak sam pisałeś - "za dużo wiesz to się nie wychylaj, bo kto głowę wkłada nie tam gdzie trzeba to tą głowę może stracić."

      Usuń
  7. "za dużo wiesz to się nie wychylaj, bo kto głowę wkłada nie tam gdzie trzeba to tą głowę może stracić."

    я понял все точно !
    Wolfi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty co nudzisz się ? :-).
      Słyszałem że narcystyczny kurdupel JA zrobił sobie znów zdjęcie jadaczki kalkulatorem na tle lasu :-), te zdjęcie zrobiła podobno "Zosia Samosia" zwana również w N.Rudzie jako :
      .." rączka to moja ekipa- więc sam sobie zdjęcia robię, sam sobie komentuję, sam sobie dobrze robię i licznik blogowy dopisuję" :-).

      Podobno teraz mamusia wyśle "Gwiazdę Nowej Rudy" do klasztoru w Tybecie. Stąd te obłości jakich nabiera :), pewnikiem będzie teraz robił za Buddę i głosił słowo na niedzielę :-), naczytał się pierdół i jak mówi Dziki ..." na siłę próbuje zainteresować tym innych " :).
      W Nowej Rudzie krążą pod jednym z "marketów" wieści, że mamusia zbiera mu też na ten przecinak, no bo w końcu trzeba by wykuć tą dziurkę w tym " jego Nowym Riese" na górze Włodzickiej :). Jak go gdzieś spotkasz to pozdrów go ode mnie serdecznie :), bo jak na razie mam inne zajęcia :).
      https://www.youtube.com/watch?v=kdqPxl1wsrg

      Usuń
    2. Czytałem ostatnio "Ranking Eksploracyjny".
      Chyba choroba wysokościowa - inaczej nie mogę tego wytłumaczyć.

      Usuń
    3. Objawy chorobliwego narcyzmu i konfabulacji występowały u JA eksploratora jeszcze przed wyjazdami w góry. Tak więc to nie obrzęk mózgu.
      Co ciekawe - najpierw się gdzieś na forach miział do Wojtka, kiedy został zignorowany zaczął się zachowywać jak odrzucona kochanka :D
      Może on ma odmienną orientację? JA oczywiście, nie Wojtek.

      Usuń
  8. A pier...lić ja ! Hans nie żyje :-((((

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak go gdzieś spotkasz to pozdrów go ode mnie serdecznie :),

    Jak go spotkam ,to go uściskam i "pogratuluję sukcesów" wielokrotnie ! Masz to Wojtek jak w Banku :-)
    Wolfi

    OdpowiedzUsuń
  10. Więc wiecie gdzie jest skarb ale strach go wyciągnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czego starasz się nawiązać?
      Tak, wiemy gdzie jest skarb. Mamy go na wyciągnięcie ręki i często po trochę wyciągamy korzystając z niego do woli. Kiedy tylko zajdzie taka okoliczność dzielimy się nim wspólnie.
      Ten skarb to przyjaźń i wspaniałe przygody.

      Usuń