Grunberger Oderwald cz.2

Zimowa pora sprzyja poszukiwaniu informacji.
W internecie można znaleźć sporo informacji o naszym lesie i starszych fotografii, co najciekawsze postarałem się zebrać w jednym miejscu. Część z nich zamieszczam dla zainteresowanych, gdyż jedno zdjęcie mówi więcej niż 100 słów.  Dla kogoś, kto zlokalizuje położenie danego obiektu w terenie są to informacje bardzo cenne.

Mapa 1645rok











 Dawne karty pocztowe, przebieg ścieżek i układ budynków jest jeszcze widoczny w terenie.










O istnieniu zabytkowego kamienia trzy lata temu poinformował zielonogórzanin Henryk Sikorski, dawny mieszkaniec Krępy. Pamiętał, że gdy był dzieckiem, często bawił się w pobliżu obelisku, który wystawili mieszkańcy Zielonej Góry swojemu radnemu w 1920 r. Pierwotnie kamień znajdował się za nieistniejącą gospodą.

 


 

Kamienne pamiątki Oderwaldu, powyżej te znane, a poniżej mniej znane.
Co ciekawe - kilka kamieni z wizerunkami koni (koński cmentarz?) zniknęło z lasu kilkanaście lat temu.
Obecnie zdobią zapewne czyjąś posesję.

















 


Kwintesencja ;-), czyli stary i nowy bieg Odry - wykonanie własne ;-)

Źródło części fotografii :
a dla pasjonatów okolic Zielonej Góry polecam dodatkowo












19 komentarzy:

  1. Karol, o tych kamieniach pisałem Ci na FB, a czy sprawdziliście już teren na południe od Oderfisherei z wycinku mapy?
    Pozdrawiam, Konrad :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Konrad. Na południe od OderWaldu to ja mieszkam, w lesie ;-).
    Skąd Ty te rejony znasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karol, z mapy ;) Od razu widać że to nie była zwykła łąka ;) Gratuluję tematu. I mieszkania w pięknym lesie :)

      Usuń
  3. Wiem kurwa że nie na temat piszę -PRZEPRASZAM ! Karol jest zima ? tak? no jest ! czy u was jakieś dziwne grzybki już rosną ?Czy jak latacie z wykrywką to ktoś je próbuje ? Bo ma ostatnio i nie tylko ja wrażenia że ktoś się czegoś tyfusiarskiego nażarł i pierdoli kocopoły!!!

    W-jak wredny Wolfi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Wilku o czym piszesz ;-). Ja tam tylko borowiki zbieram, ale jesienią. Nie wiem o co chodzi z tą Osówką i innym spojrzeniem, to musi sam Wojtek rozjaśnić. Relacjonowałeś mi Wasze badania. Myślę, że przeznaczenie tego obiektu jest raczej klasyczne - fundament pod coś większego.

      Usuń
  4. Karol -jest taka anegdota - pyta kelner klienta ?jak panu smakuje nasza zupa ? No dupy nie urywa -odpowiada konsumujący -na to kelner -CIERPLIWOŚCI :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpimpajcie się ode mnie :-), he he, cieszcie się że o wampirach nie piszę :-)
    W-jak wredny Wojtek

    OdpowiedzUsuń
  6. A tak na poważnie widzę Karol że się za to ostro wziąłeś. Dobra robota.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten las jest rozpracowywany od kilku lat, nie tylko pod kątem "skarbowym".
    Z końcem zimy jest analiza pod kątem jeleniowo/porożowym, maju i na jesieni jest analiza pod kątem szczupakowo - wędkarskim, we wrześniu pod kątem borowikowym, a jeszcze dochodzi analiza jagodowo/ziołowa. Na różnych płaszczyznach ścierają się ze sobą różne potrzeby i kilka osób doskonale się znających i odbywających tam relaks, lub pracę. Przyjdzie jakiś nowy to powie - las, jak las i nic tam nie ma, jedynie pokrzywy, komary i dziki i jakieś ścieżki pozarastane. Znam też kilku starszych poszukiwaczy, co twierdziło podobnie i zniechęcili się po pierwszej wizycie w tym lesie, bo las jest łaskawy nie dla każdego. Te miejsce, jak każde inne żeby czerpać z niego radość i korzystać z jego darów trzeba zrozumieć i świadomie się tam poruszać, a nie biegać na oślep. Na to jednak potrzeba czasu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten las to ładne miejsce, ale też skrajności natury. Najpiękniejsze czego można doświadczyć w tym lesie to tajemnica, źródło naszych poszukiwań. Czasami człowiek pójdzie do lasu, posiedzi na pieńku i nic nie zrobi, potem pójdzie w dowolnie wybranym kierunku i przynosi to efekt. Otwarty umysł i właściwe postrzeganie ułatwia zrozumieć naturę rzeczy. Jak ze sobą pogodzić skrajności natury i odnaleźć to czego się szuka – oto jest pytanie. Najważniejsze pytanie w tym lesie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mówi Olek trzeba dać czas czasowi.

      Usuń
  9. Karol film ryje beret ! Polecam Autostopem na Kołymę :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. W którym miejscu stała Rybakówka i restauracja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamieściłem mapkę, restauracja tam gdzie do niedawna wypalano węgiel, a obecnie jest miejsce na ognisko (fundamenty są do dzisiaj), a rybakówka za łąką, na górce. Była z drewna i nie ma po niej śladu poza górką.

      Usuń
  11. Warto tam poszperać wykrywaczem? Mam Garretta ACE 250.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto wyjść na dwór, zamiast siedzieć w domu.
      Wiedz jednak, że miejsce jednak było wielokrotnie przeszukiwane przez różnej maści poszukiwaczy amatorów i "profesjonalistów" z racji swojego położenia względem Zielonej Góry. Za to na ryby jak najbardziej polecam.

      Usuń
  12. Carlosie :) Ja też tak sądziłem. Do momentu aż mnie kolega nie wyprowadził z błędu. Dwa lasy koło Lublina, które znają wszyscy, schodzone jak diabli. Kolega poszedł tam w teren z nudów i chodził tam gdzie w sumie nie ma sensu chodzić. Takie rzeczy wyjął że mi kopara opadła. I w sumie jest w tym sens. Oba lasy ludzie przeszukują jak tylko kupią pierwszy wykrywacz sobie, oba przechodzone tylko w miejscach gdzie wszyscy się czegoś spodziewają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta racja - kupi taki świeżak kanarka, lub Jabla (nie urągając Jablowi bo był świetnym wykrywaczem na militarkę) , pokopie puszek i złomu, a inny wchodzi i myśli "teren przeszukany", a prawidłowy tok myślenia to jest "teren oczyszczony ze złomu i puszek i lekko zryty, a czy to ważne czy przez dziki, czy przez niedoświadczonych poszukiwaczy" skoro najważniejsze drobne znajdki i tak pozostały nieruszone?

      Usuń
    2. W ostatnią niedzielę zrobiliśmy teren już wszerz i wzdłuż przechodzony z różnym sprzętem. I nadal wyłaziły kraglaki. Zawsze się coś ominie. I nie jest to wcale kwestia głębokości wykrywacza. Spora rolę odgrywa dokładność. Monety omija się o centymetry nie w pionie a w poziomie.

      Usuń