Sprzęt

  Długo zastanawiałem się nad stworzeniem tego działu, gdyż w sieci jest wiele lepszych stron opisujących sprzęt górski, survivalowy, turystyczny czy eksploracyjny . Co jakiś czas dostaję jednak e-mailowo zapytania jakiego sprzętu używamy  i co ze sobą zabrać jadąc z nami w teren.
 Widząc ogromną ilość artykułów biwakowych czy survivalowych dostępnych na rynku postanowiliśmy, że od czasu do czasu będziemy testować przedmioty, które w mniejszy lub w większy stopniu są przydatne na wyprawach.
Zacznijmy, że podstawą jest zorganizowana grupa - są czasami rzeczy jakich w pojedynkę trudno dokonać.

Jak na kowboi przystało, w teren jeździmy swoimi końmi ;-).
Osobiście polecam Patrola Y60 , 4200 cm3 , 6 cylindrów - diesel.
Prędkości przelotowe przypominają raczej  poruszanie się lokomotywy, ale w terenie samochód nie ma sobie równych, zaś prawie metrowej średnicy koła poradzą sobie z większością przeszkód.
Na pytanie o spalanie zmieniam temat rozmowy na mniej denerwujący....
Generał przemieszcza się wysłużonym Uazem i stanowi to lokalny folklor ;-).
Z perspektywy lat wiem, że do naszych wypraw wystarczył by Fiat 125 kombi i też byśmy dali radę.


Gdyby spytać Janusza co zabrać ze sobą, odpowiedział by lakonicznie - pożyczony scyzoryk i dobry humor, a zimą do tego stary kożuch. Dawid-Irlanczyk zaś stoi po przeciwnej stronie dyskusji i gustuje w nowoczesnym sprzęcie, dość powiedzieć, że sensacją pewnego razu była jego samo-podgrzewalna herbata w specjalnej puszce , coś tam przekręcał, naciskał i za 5 minut pił gorącą herbatę, zdziwiony patrząc jak wkładam menażkę w żar ogniska, wodę biorę ze źródła, bo wiem jak je znaleźć i nie musze dźwigać ze sobą tych puszek samopodgrzewalnych tylko menażkę i zapałki.
Dawid stał daleko od ognia, bo miał na sobie polary i goretexy takie co latają w kosmos, są jednak nieodporne na iskry i temperaturę , więc koniec końcem strasznie jednak marzł , bo było tak lekko licząc 20 stopni poniżej zera. Janek zaś elegancko siedział na śniegu w swoim przedpotopowym kożuchu zastanawiając się na co wydawać tyle pieniędzy skoro te nowoczesne ciuchy takie niepraktyczne .
Jeśli jesteśmy już przy ubraniu to mogę polecić kombinezon czołgisty Bundeswehry , kolory flecktarn (super kamuflaż na europejskie lasy mieszane) , czarny, szary . Kombinezon niepalny, posiada wewnętrzną osobną podpinkę, która często służy mi jako piżama .
Komplet w granicach 30-150zł na serwisach aukcyjnych - demobil.
Praktyczny bo jednoczęściowy, jeśli ktoś lubi przedzieranie się po krzakach, lub przeczołgiwanie ciasnych sztolni - nic nie podwija się , nie wpada za pasek , a ponadto ma sporo praktycznych kieszeni.

Na porę cieplejszą polecam spodnie M-65 oraz bluzę z kieszeniami.
Materiał 50% cotton, 50% polyester - zapewniający odzieży odporność na rozdarcia i przetarcia.
100% bawełna nadaje się tylko na lato, gorzej trzyma temperaturę , łatwiejsza na rozdarcia.

Buty - polecam skórzane, mogą być wojskowe. Buty z goretexem odradzam, gdyż na tak małej powierzchni jak stopa goretex nie odparowuje należycie wilgoci a pogarsza oddychanie buta.
Na lato mogę polecić brezentowe buty "Jungle" - zupełnie niewodoodporne, ich zaletą jest szybkie wysychanie buta nawet po kąpieli oraz podeszwa nie łapiąca błota.
Do kompletu, w samochodzie wożę nakładki BW na buty, u nas koszt ok 10zł , można w nich maszerować lepiej niż w kaloszach, zajmują też od kaloszy mniej miejsca. Czasami zabieram je na ryby, lub na lekko zalane sztolnie i w razie "w" nakładam na buty. Nakładki kupujemy w rozmiarach dopasowanych do wojskowej numeracji butów.




Na pytanie o wykrywacz odpowiedź jest trudna, na rynku jest sporo producentów.
Aktualnie używam  Whites MXSport.



Początki.... ponad 10 lat wstecz....
Obecnie....
Nie mniej ważna oprócz detektora jest łopatka, jedni wolą coś w rozmiarze saperki, inni pełnowymiarowy szpadel. Osobiście polecam te drugie rozwiązanie w pełno-metalowej monolitycznej wersji , firma Romanik bije na głowę wszelkie inne pod względem trwałości.
 Dobry jest też Fiskars Xact oraz szpadelek Proline z Castoramy.


Powyżej saperka "na monety" z hartowanej stali produkcji Marcina.
Do poszukiwań wodnych stosujemy zaś magnes neodymowy. Koszt ok 100-200zł plus solidna linka o wytrzymałości 100kg minimum. Były już przypadki, że ciągnęliśmy we trzech , tak złapało...
Do kompletu w samochodzie zawsze mam pod ręką siekierę Fiskarsa , nie toporek, a porządną oburęczną siekierę .
Z codziennych "przydasiek" nie sposób pominąć gazowej kuchenki i menażki, odradzam te aluminiowe, a polecam ze stali nierdzewnej.


 Bardzo przydatna jest czasami kratka od grilla, kiedy mamy upiec mięso - sterczenie z kijem nad ogniskiem jest dobre na familijne spotkania, jeśli mamy upiec mięso dla kilkuosobowej grupy polecam kratkę.
Wszystkie te klamoty wożę w skrzynkach w bagażniku.
A na patrole zabieram lekki plecak z prowiantem i akcesoriami na kilkanaście godzin - zależnie co tam może być przydatne to zabieram.
 Nie obyło by się bez aparatu fotograficznego.
Odradzam drogie lustrzanki, bo nie raz widziałem na wyprawie uczestnika będacego niewolnikiem swojego sprzetu, który zamiast cieszyć się wędrówką cały czas celebrował swój aparat by mu się nie uszkodził od deszczu, piasku, czy błota.
Polecam serię Fuji Finepix od S5500 , S5600, S6500 . Cenowo od 200 do 400zł.
Przyzwoity zoom i kręcenie filmów jako dodatek.

Elementem wyposażenia jaki zawsze mam ze sobą jest czołówka , plus latarka główna z diodą cree.
Czołówka z Biedronki, też na diodzie cree -koszt 19zł . Przewaga nad żarówkami taka, że się nie palą, nie biją i świecą kilkanaście razy dłużej.


Oczywiście posiadamy w swoim archiwum sporo map, preferuję mapy papierowe, najlepsze te laminowane.
Poniżej kolekcja map Dolnego Śląska ,ze "Świętą Trójką" jaką zawsze mam w schowku samochodu.
Do orientacji mapy wskazany jest kompas - tutaj w wersji z zegarkiem.
Koszt takowego Timexa ok 300-500zł, jednak często z niego korzystam i jest  mi bardzo pomocny w terenie do precyzyjnej orientacji mapy.

Zawsze na wyprawy (nawet jeśli ma się nie przydać) zabieram karimatę, lub materac wojskowy gumowany od spodu.Materac jest na wyjazdy samochodowe, karimata na patrole piesze.
Preferuję materac - wygodniejszy, a od dmuchanego lepszy bo w nocy nie muszę dopompowywać.
Dmuchany ma tę zaletę, że zazwyczaj w środku nocy pojawia się w nim dziura ;-).

Jeśli śpię w terenie z dala od naturalnych schronień jak stara wiata, grota, opuszczony budynek to korzystam z francuskiego wojskowego namiotu z tropikiem . Całość jest wielkości pudełka po butach, zaś po rozłożeniu mieszczą się wewnątrz dwa materace wojskowe .



Do gadżetów mogę dodać zapalniczkę (inni wolą zapałki, lub krzesiwa magnezowe) oraz pojemniczek ;-) na spirytus do odkażania jamy ustnej, oraz brelok do kluczy jako scyzoryk z korkociagiem - chyba najczęściej używany gadżet z tutaj wymienionych.

Oczywiście do cieższych prac polecam solidniejszy nóż full tang , moim ulubieńcem jest Bravo1 firmy Bark River oraz wszelkie Buschcrafty .
Kiedy już jesteśmy uzbrojeni po zęby możemy zacząć szukać skarbów.
 ...i cieszyć się nimi....
Powyższego tekstu nie należy brać dosłownie do siebie, wymienione przedmioty przydają się w moim wędrowaniu, Wam mogą być zupełnie zbędne, gdyż każdy swój ekwipunek musi wypracować samodzielnie - co mu się przyda, a bez czego może się obyć.


8 komentarzy:

  1. Witam ,bardzo fajnie przedstawiony temat Pozdrawiam.Ryszard.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak się do was wkręcić mam garret ace 250

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja ma kaca i chętnie poszukam skarbów aby je spieniężyć, kupić flaszkę i napić się z waszego kieliszka.

    Spragniony

    OdpowiedzUsuń
  4. red red - do takich grup nie idzie się ot tak po prostu wkręcić z ulicy ;-)

    1) masz juz znajomego ktory Cie wprowadzi po wcześniejszej akceptacji grupy
    2) jesteś już jako tako znaną personą w środowisku, która sobą rzeczywiście coś wniesie

    OdpowiedzUsuń
  5. RedRed - skąd jesteś - jak z naszych okolic to jak będziemy potrzebowali ludzi to napiszę do Ciebie, jak z daleka to w sumie lepiej byś działał z lokalną grupą bo koszty dojazdów nie zwrócą Ci nawet złote dukaty ;-) i będziesz musiał szukać kolejnego Skarbu Średzkiego, lub Złota Wrocławia.
    Zawsze zadaję pytanie osobą chcącym do nas przystać - co wniesiesz do naszej grupy i nie chodzi tutaj o sprzęt bo nie jest on najważniejszy, ale wiedza i charakter. Pierwszą możesz zdobyć, drugie kształtujesz latami, ale pewne cechy są wrodzone - tak mi się wydaje i w godzinie W wychodzi kto jaki jest naprawdę. Na przestrzeni lat zainteresowania tematem mogę tylko potwierdzić to co napisali inni "lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć", a dobrego kompana można naprawdę poznać dopiero kiedy wspólnie coś z nim znajdziesz, lub zgubisz. Widziałem kilkukrotnie, jak ludzie zmieniają się pod wpływem ciekawych znalezisk i co znaczy "gorączka złota" i zazdrość, chciwość, nielojalność. Wydaje mi się, że przez te wszystkie lata uodporniłem się na te czynniki jakie przedstawiłem i ludzi jacy im ulegają i im dłużej szukam tym bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że najmocniej szukamy przygód, a najdłużej pamiętamy akcje najtrudniejsze i niekoniecznie zakończone super znaleziskiem, ale super przygodami. Kilka wypraw było z serii "pięciu jedzie, a trzech wraca" jak akcja kiedy chłopak rozerwał sobie tętnicę przy niefortunnym zeskoku w podziemiach browaru na wystający pręt, koniec końcem skończyło się szyciem w Sobótce.
    Długo by opowiadać, a zboczyłem z tematu - obserwuj stronę, czasami robimy akcje kiedy potrzebujemy kilku osób do pomocy, zazwyczaj przy rozpoznaniu terenu, wtedy zapraszam.
    Jedyny warunek to pełnoletność i dobra kondycja, a jakaś dobra cyfra stażu w terenie przed imieniem bardzo wskazana bo uczyć eksploracji nie lubię, ale wzajemnie wymienić się informacjami to uwielbiam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest Karolu słuszna koncepcja :).

      Usuń
  6. Mieszkamy w Tąpadłach, na skraju wsi. Możecie zaparkować i rozbić namioty u nas. Kawa, herbata, woda, łazienka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, będzie okazja to skorzystamy, kawa, herbata - co do namiotów to już stary jestem ;-) i często korzystam z pensjonatów w okolicy.

      Usuń